Dlaczego nie w maju?

W polskiej kulturze panuje powszechne przekonanie, że niektóre miesiące są wprost idealne na uroczystość ślubu i wesela. Tymczasem w inne tradycja zdecydowanie odradza zawierania małżeństw. Czołowym reprezentantem tej drugiej grupy jest MAJ. Miesiąc ten był niegdyś i bywa wciąż postrzegany, choć obecnie już w dużo mniejszym stopniu, jako nieszczęśliwy i złowieszczy.

Zdaniem Z. K. Dembka, przeświadczenie o nieszczęśliwości maja, z biegiem czasu zakorzenione w kulturze polskiej wręcz jako zwyczaj, ma prawdopodobnie źródło w idei zrodzonej po klęsce powstania styczniowego, a zatem sięga XIX w. Wówczas bowiem młodzież, zrzeszona w nurcie patriotycznym i głęboko odczuwająca żałobę narodową, zdecydowała poświęcić przepiękny miesiąc - maj swojej Ojczyźnie. Wyrazem tej ofiary miało być m.in. niezawieranie małżeństw w tym czasie, co też wiązało się z unikaniem i rezygnacją z uczestnictwa w hucznych zabawach oraz bezpośrednio z zaprzestaniem wyprawiania w maju wesel czy balów. To postanowienie stanowiło wielki symbol solidarności i tożsamości ze zranioną Ojczyzną. Była to również swego rodzaju manifestacja patriotyczna.

Jednakże współcześnie niewielu potrafi wskazać właśnie taką genezę poglądu o nieprzychylności maja. Wprawdzie gdzieniegdzie utrwaliło się na ten temat, zresztą bardzo przykre w swojej wymowie, przysłowie: Ślub majowy - grób gotowy, ale częściej znajduje to inne wytłumaczenie, będące po prostu odzwierciedleniem przesądu. Otóż według niektórych ludzi, nieszczęśliwość maja wynika z faktu, że nie posiada on w swojej nazwie litery "e" ani litery "r", które są ponoć gwarantami pomyślności małżeństwa.

Często bowiem można spotkać się z przeświadczeniem, że przychylność losu będzie miała właśnie ta para, która zawrze związek małżeński w miesiącu z literą "r" w nazwie. Znajduje to swoiste uzasadnienie we fakcie, że największą popularność pod względem zawierania ślubów zdobywają miesiące: czerwiec, sierpień czy wrzesień. Choć w tych przypadkach spełnia się także wyżej opisane przekonanie o szczęśliwości litery "e" i to w większości nazw miesięcy wiązałoby się nawet z pewnikiem podwójnych dobrodziejstw.

Ponadto tradycja zaleca również składać przysięgę małżeńską w Boże Narodzenie lub w Święta Wielkanocne. Natomiast odradza, poza majem, termin 1 kwietnia jako datę ślubu.

Obserwacja pozwala nam jednak wysnuć wniosek, że w obecnych czasach stosunkowo niewiele osób wierzy w destrukcyjną nieszczęśliwość maja. Organizowane są bowiem wówczas wspaniałe uroczystości ślubne, których owocem są naprawdę szczęśliwe małżeństwa. I odwrotnie: niekoniecznie zawsze wszystkie pary, które zawierają ślub w pseudoszczęśliwych miesiącach, wiodą życie z góry naznaczone sukcesem i pomyślnością. Warto zatem z umiarem i zdrowym rozsądkiem ufać przesądom oraz wystrzegać się bezwzględnej wiary w szczęśliwość bądź nieszczęśliwość miesiąca, w którym pragnie się zawrzeć ślub. Sugerowanie się nazwą miesiąca zostało współcześnie przyćmione raczej innymi aspektami. Do względów, jakimi kierują się pary przy wyborze miesiąca na swój ślub, można bowiem zaliczyć: wolne terminy w wybranym lokalu, pogoda (przynajmniej domniemywana), rocznica poznania i wiele, wiele innych.

B. Antczak - konsultant ślubny

opracowane m.in. na podstawie: Z.K. Dembek, Wesele polskie: zwyczaje, wyjaśnienia, porady, savoir-vivre, Łysomice 2004.


2001-2010
Copyright © AURA
Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie całości lub części serwisu bez zezwolenia
zabronione.