Kuchnia weselna inaczej

Kuchnie narodowe
Jeśli jesteście zwolennikami wesela tradycyjnego może warto zastanowić się, jak urozmaić je i uatrakcyjnić nie zatracając równocześnie jego charakteru. Ciekawym pomysłem wydaje się zorganizowanie przyjęcia w restauracji specjalizującej się np. w kuchni włoskiej, meksykańskiej lub orientalnej. Nie martwcie się, że zamiast ziemniaków będziecie zmuszeni jeść ryż lub makaron - większość z wrocławskich restauracji, na zamówienie przygotowuje potrawy rdzennie polskie. Warto się jednak zastanowić, czy lasagne zamiast nieśmiertelnego bigosu lub burritos z mięsem zamiast krokietów nie doda Waszemu przyjęciu powiewu oryginalności i ekstrawagancji? Coraz częściej zdarzają się śluby pomiędzy osobami różnych narodowości - i to jest dobra okazja do zaprezentowania obyczajów (w tym kulinarnych) z innego kraju. Można wtedy zaserwować potrawy z obydwu stron świata - będzie to miłe urozmaicenie naszego menu. Goście z zagranicy będą mieli miłą niespodziankę w postaci swoich ulubionych potraw, a goście miejscowi okazję do spróbowania czegoś egzotycznego. Jeśli urządzamy tzw. wiejskie wesele, można zorientować się co proponuje nam kuchnia z regionu, w którym je wyprawiamy - może to być urozmaicenie tradycyjnego obiadu, połączone z odkrywaniem nowych smaków.

Szwedzki stół
W przypadku, gdy rodziny i znajomi Młodych nie znają się nawzajem, doskonałym sposobem na przełamanie pierwszych lodów jest tzw. szwedzki bufet. Mogą znaleźć się na nim ciasta i owoce, ale można też podać w ten sposób zimne i gorące zakąski. Goście zostają w ten sposób zachęceni do opuszczania swoich miejsc - przy wspólnym stole znajomości zawierane są o wiele łatwiej. Dobrym rozwiązaniem jest tzw "słodki stół" - gdzie ustawimy ciasta i owoce, a także kawę i herbatę. Jest to korzystne rozwiązane w lokalach, które (najczęściej) w swojej ofercie nie mają ciast. Ponadto (fakt zasłyszany ze sprawdzonych źródeł) znacznie przyspiesza i ułatwia obsługę kelnerską, która może więcej uwagi poświęcić na obsługiwanie naszych gości. Ciekawym pomysłem są czekoladowe fontanny. Obok kaskady z płynną czekoladą poukładane są ciasteczka, owoce, pianki, orzechy i inne pyszności, które nabija się na patyczek i macza w płynnej czekoladzie. Koszt takiej fontanny to wydatek od 400 zł, zdarza się jednak, że niektóre lokale mają taką atrakcję wliczoną w cenę całego przyjęcia weselnego - jest to fantastyczna atrakcja, szczególnie dla dzieci. Czasem zdarza się też, że zamiast, lub obok tradycyjnie polewanej przy stołach wódki, na przyjęciu jest stół z innego rodzaju alkoholami, bądź barman przygotowujący drinki - jest to doskonałe rozwiązanie dla osób, które nie przepadają za mocnym alkoholem. Przy takim barku łatwo nawiązują się także nowe kontakty. Na pewno uczestnicy zabawy szybciej znajdą się też na parkiecie.

Stół wiejski
Coraz popularniejszym rozwiązaniem i atrakcją wesela może być stół wiejski. Jest to stary, stylowy drewniany stół, często z drewnianym daszkiem bądź strzechą, a na nim wszelkiego rodzaju "swojskie" przysmaki. Powinny znaleźć się tam wiejskie bochny chleba, smalec w glinianych naczyniach, ogórki kiszone bądź małosolne, podwieszone kiełbasy, kabanosy, pieczona szynka w całości (do pokrojenia), może być upieczony udziec, pierożki domowej roboty. Można, w specjalnie podgrzewanych naczyniach ustawić bigos i gulasz. Jeśli ktoś z rodziny robi domowe nalewki, jest to świetne miejsce, aby w ozdobnych karafkach ustawić je na takim stole. Niektóre restauracje mają w ofercie zorganizowanie takiego wiejskiego stołu. Należy jednak pamiętać, aby jego dekoracja pasowała do wystroju całego przyjęcia - w jednym lokalu może to być wypchany sianem wóz z kołami, udekorowany świeżymi warzywami i owocami, ale w innym o wiele lepiej sprawdzi się elegancki biały obrus i jedzenie podane na pięknych półmiskach. Argumentem "za" zafundowaniem sobie takiego wiejskiego stołu jest na pewno fakt, że goście ruszą ze swoich miejsc i zintegrują się wspólnie krojąc mięsiwa, robiąc sobie pajdy ze smalcem, czy popijając naleweczki... Poza tym, niemal każdy z nas lubi swojską, domową kuchnię!

Alternatywne rozwiązania dla tradycyjnych dań
Każda para młoda zadaje sobie pytanie, czy koniecznie na weselu powinna znaleźć się tradycyjna trójca weselna: rosół, schabowy i ziemniaki. Często, szczególnie rodzicom, trudno jest wyperswadować tradycyjne przyzwyczajenia i zafundować gościom coś nowego. A wesele jest fantastyczną okazją, do spróbowania wykwintnych i pysznych dań, w szczególności latem, gdy sezonowe owoce i warzywa są świeże i niedrogie. Zamiast tradycyjnego rosołu możemy podać zupę-krem: pieczarkową, z zielonego groszku, ze szparagów, cebulową, krem z pomidorów... możliwości jest wiele.. Zupy te są raczej delikatne w smaku, więc obawa, że komuś nie będą smakować, jest mało uzasadniona. Czasem pary młode decydują się na inną tradycyjną zupę, jak flaczki czy żurek - jest to także dobra alternatywa, zwłaszcza dla osób, które lubią tradycyjną kuchnię. Rosół jemy na wszelkich obiadach rodzinnych, komuniach, imieninach... nasze wesele z pewnością zostanie zapamiętane, gdy zmienimy coś w odwiecznej tradycji.

Co do drugiego dania, można rozwijać tematy mięsa i ziemniaczków w nieskończoność. Wiadomo, że zawsze na weselu znajdzie się grono osób starszych i tradycjonalistów, którzy bez zjedzenia kopy ziemniaków będą chodzić głodne. Do tego najczęściej kilka rodzajów mięsa. Możemy jednak lekko odmienić to menu - zamiast pięciu, podajmy dwa rodzaje mięsa, kluski śląskie, ryż, kurczaka z ananasem, rybę. Osoby, które wolą lżejsze potrawy znajdą coś dla siebie, a te preferujące tradycyjną kuchnię, być może skuszą się na coś nowego.

Warto zorientować się, czy wśród naszych gości będą wegetarianie. Potem należy ustalić z kucharzem, co można dla nich przygotować. Nie trzeba organizować im osobnego menu na całą imprezę - po obiedzie z pewnością będzie wiele przystawek, sałatek i innych smakowitości, które nie zawierają mięsa. Jednak ładnym gestem w stronę tych osób będzie podanie im wegetariańskiego obiadu - gulaszu sojowego, czy kotlecików sojowych, a może wymyślicie jeszcze coś innego? Wykwalifikowany kucharz na pewno zaproponuje nam coś pysznego. I pomimo, że jest to dodatkowa rzecz do ustalenia, nasi goście z pewnością będą szczęśliwi, że o nich pomyśleliśmy.

Kuchnia weselna to temat, na który można pisać bez końca. Wszystko zależy od naszego smaku i upodobań, a także od gustu naszych gości. Zazwyczaj po weselu wszyscy mówią, że jedzenie było znakomite, więc nie obawiajmy się, że ktoś będzie niezadowolony, bo na stu gości zawsze znajdzie się taki, który będzie kręcił nosem. Najważniejsze jest, aby całość prezentowała się apetycznie i ładnie - zwróćmy więc szczególną uwagę, na to, jak w wybranym przez nas lokalu wyglądają dekoracje stołów i jaka jest obsługa kelnerska. Jeśli dziewczyny są miłe, uśmiechnięte, dbają o wygląd stołu, często wymieniają talerzyki, usuwają puste półmiski itp. - możemy być pewni, że przez cały czas trwania imprezy wszystko będzie na swoim miejscu, a goście będą zadowoleni. Wiadomo przecież, że najpierw wszystkie dania jemy "wzrokiem". Na samym weselu nie powinniśmy martwić się faktem, że jest krem z brokułów, zamiast rosołu, albo kluseczki zamiast ziemniaków - tak postanowiliśmy i za późno już na zmiany. Cieszmy się więc pysznym jedzeniem, a goście z pewnością będą ze wszystkiego zadowoleni.

autor: MP


2001-2010
Copyright © AURA
Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie całości lub części serwisu bez zezwolenia
zabronione.