Wysłany: Pon Lut 19, 2007 6:51 pm Temat postu: facet ubrany czy przebrany?
Co myslicie dziewczyny o facetach- nie wiem jak to ujac - wygladaja nie ja ubrani, ale przebrani do slubu - te wszystkie bezowe garnitury, do tego tloczone fulatry (czy cis takiego) kamizelki jak z zaslon babci, kurka wodna, nie czuje tego klimatu a jak ogladam fotografie slubne to widze ze wielu tak wyglada, sa przestylizowani i malo mescy?!
Czy to jest dalej modne? bo sie zalamalam i albo zupelnie nie czuje tego albo to przesada, co Wy myslicie i jak narzeczonych ubieracie?
Polecam książkę "ABC męskiej elegancji" zakupioną w salonie diuka, we Wrocławiu. Własnie z niej dokształciliśmy się z narzeczonym jak się "ubrac" a nie "przebrać". Mój narzeczony będzie miał klasyczny garnitur z swietnego materiału szyty na miarę i myslę ze to wystarczy jako stylistyka. W końcu męzczyzna elegancki nie znaczy wystrojony.....
Dobry watek zaczelas Alex, tez mi sie wydaje, ze niektorzy panowie sa jak cukierki-choinki! Jak macie dziewczyny wzory wg Was dobrze UBRANYCH panow to moze tutaj powklejajmy troche przykladow?
Jestem troche zaskoczona ale po zastanowieniu i poogladaniu wiecej zdjec pod tym katem wiem o co chodzi i sie zgadzam.
Najlepiej zeby pan mlody byl spokojnie i elegencko odziany, tez nie bardzo czuje tych w jasnych garniturach wg mnie to moze w Miami albo na poludniu Wloch to sie odnajdzie, ale u nas mniej pasuje i nie kojarzy sie z elegancja. Macie racje.
Faktycznie Wloch na jasno nie budzi zdziwienia, w sloncu i otoczeniu marmurow, a u nas facet ubrany na kremowo tancujacy w zajezdzie - smieszne raczej.
Sa wyjatki, ale tez wiele zalezy od charakteru calej pary mlodej - nowoczesne, wystylizowane konsekwentnie i z wyczuciem pary - wtedy tak, ale jesli facet ma typ urody duzego chlopca, lekki brzuszek itp - na pewno lepiej bedzie wygladal w ciemniejszym garniturze lub fraku, takie sa moje odczucia ogladajac zdjecia roznych par mlodych
mala_czarna napisał:
Faktycznie Wloch na jasno nie budzi zdziwienia, w sloncu i otoczeniu marmurow, a u nas facet ubrany na kremowo tancujacy w zajezdzie - smieszne raczej.
Wysłany: Sob Paź 10, 2009 7:50 pm Temat postu: Re: facet ubrany czy przebrany?
alexa napisał:
wygladaja nie jak ubrani, ale przebrani do slubu - te wszystkie bezowe garnitury, do tego tloczone fulatry (czy cis takiego) kamizelki jak z zaslon babci, kurka wodna, malo męscy!
Pozostaje mi przybić piątkę ;) Na widok kamizelki pseudoślubnej (Ty piszesz o zasłonie, dla mnie one wyglądają na uszyte z obrusów plamoodopornych ;) ) łapią mnie mdłości. Poza tym gdy obserwuję trendy w modzie męskiej, to coraz częściej widzę w sklepach garnitury dwuczęściowe - po prostu kamizelki są demode od jakichś dwóch-trzech sezonów... A w Polsce lśniąca kamizelka z poliestru nadal święci triumfy Podobnie jak pseudofulary na sznurku. W klasycznej modzie męskiej każdy męski dodatek "naszyjny" winien byc wiązany własnoręcznie (krawat, fular, muszka) + ewentualnie spięty srebrną szpilą, inaczej jest dyskwalifikowany jako nuworyszowski i świadczący o nieobyciu mężczyzny.
Jasne garnitury to z kolei ubiór przed- i wczesnopopołudniowy, czyli na samą ceremonię jeszcze z wielkim bólem "obleci", ale na wesele czy przyjęcie już nie Dlatego najbezpieczniejszą opcja jest jednak garnitur ciemny. Jeśli nie klasyczny garnitur z eleganckim krawatem, to w grę wchodzi ewentualnie ciemny surdut + jedwabny fular, albo tzw. frak dzienny (nie wieczorowy i z muchą!!! to strój wieczorowo-balowy!) czyli jaskółka, a do niej jedwabna kamizelka, krawat i sztuczkowe spodnie.
Cała zabawa z przebieraniem mężczyzn za Panów Młodych wiąże sie chyba z przekonaniem że "jak raz w życiu, to trzeba się zestroić" - no i rzeczywiście chłopak wygląda później jak noszący czyjąś skórę, spięty i nienaturalny
Swietnie to ujelas, nie mam takich zdolnosci opisowych, ale sedno extra!
Cieszę się baaaaardzo zwłaszcza że poliestrowe paskuzelki tak już wrosły w szczerzepolską modę ślubną, że sugestia, iż są mało eleganckie, wywołuje zwykle chóralny wrzask oburzenia: "Pan Młody bez kamizelki?! No jak to?! TO CZYM SIĘ BĘDZIE OD RESZTY GOŚCI ODRÓŻNIAŁ?!" - "NIEWYMUSZONĄ, klasyczną elegancją... i piękną Panna Młoda u boku!", mam ochotę odpowiedzieć ;)
Ja widzę mojego przystojniaka tylko w czarnym garniturze, białej koszuli i muszce- czarnej. Mniam, będzie piękniejszy od panny młodej! Ojojoj! _________________
Ostatnio zagadnęłam mojego narzeczonego w jakim stroju widzi siebie na naszym weselu. Powiedział mi, że chce prosty czarny garnitur, bez żadnej kamizelki, idealnie białą koszulę i do tego prosty cienki czarny krawat. Zastanawiam się czy czasem tego forum nie podczytuje, bo idealnie trafił w moje gusta
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach