BLOGIBUDŻET
szukaj  
na forum:  
  
Czego potrzebujesz na
ślub i wesele?
Wrocław i Dolny Śląsk
200 ofert!
   Przyszły mąż - jak się poznaliście.
Wszystkie posty uznane przez administratora za teksty o charakterze reklamowym zostaną usunięte.
Oferta reklamowa znajduje się w tym linku
Napisz nowy temat    Odpowiedz do tematu
   « Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat »   
Strona 6 z 7 Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następny
Autor Wiadomość
stanik999
świeżutko na forum
świeżutko na forum


stanik999 is offline 
Dołączył: 19 Sty 2010

Posty: 8
PostWysłany: Śro Sty 20, 2010 8:10 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

to Może ja . My znamy się od podstawówki a właściwie znamy i nie znamy po się nie lubiliśmy totalne przeciwieństwa ja bardziej taka poukładana on romantyk gitara te sprawy , organizator prowadził 18 naszych znajomych , i tak jakoś z niczego zrobiło się coś jesteśmy ze sobą od 7 lat słub za równo 7 msc coś musi być w tym bo mój też mówił że nie przepadał za mna taka mała historia wśród znajomych to ogólnie śmiech i jego i moich bo jesteśmy taką parą która wszystkich łączy jego kolegów moje koleżanki . Facet organizator sylwestry , andzejki itp itd Pozdrawiam Sabina
Powrót do góry

Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
myszka_miki
rozkręcam się
rozkręcam się


myszka_miki is offline 
Dołączył: 12 Lut 2010
Wiek: 21

Posty: 59
PostWysłany: Sob Lut 20, 2010 11:05 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

To może ja...
Spotykałam się od pewnego czasu z panem R... A mój Luby był jego kumplem.... No i tak jakoś wyszło.... Zakochałam się na zabój, musiałam widywać Go choć raz dziennie... Któregoś dnia spotkałam się z moim sam na sam i było tak romantycznie... Wiedziałam, że muszę skończyć związek z panem R. ale nie umiałam mu powiedzieć prawdy... Przez kilka dni się ukrywaliśmy... No ale prawda musi wyjść na jaw... Na szczęście Nam wybaczył i widujemy się do dziś ;) A ja z moim L. jestem już prawie 3 lata ;) I uważam, że to była najlepsza decyzja w moim życiu, choć musiałam zranić drugą osobę...

_________________
`Zjawił się jak huragan i porwał mnie, jak suchy liść...
Powrót do góry

Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Miszczunia
rozkręcam się
rozkręcam się


Miszczunia is offline 
Dołączył: 25 Sty 2010

Posty: 45
Skąd: Wrocław
PostWysłany: Pią Lut 26, 2010 7:19 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

My poznaliśmy się na obozie wędrownym w 2002r, oboje byliśmy harcerzami i szliśmy przez 2 tygodnie wzdłuż wybrzeża Bałtyku. Bardzo dobrze nam się rozmawiało. Od początku mi się podobał z wyglądu i charakter że taki zadziorny, ale nie traktowałam go zbyt poważnie, bo był młodzieńczy jeszcze. W sumie można powiedzieć że przyjaźń, bo taki charakter miała ta znajomość na początku zamieniła się w miłość.
Powrót do góry

Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Jena
prawie tu mieszkam :)
prawie tu mieszkam :)


Jena is offline 
Dołączył: 02 Sty 2009

Posty: 1218
Skąd: Wrocław
PostWysłany: Pią Lut 26, 2010 9:35 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

a u mnie wygląda to tak: ze jest to kolega mego starszego brata

chyba nic więcej nie muszę dodawać

_________________
Jena



Glitter Words
[Glitterfy.com - *Glitter Words*]
Powrót do góry

Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
writerka
super gaduła
super gaduła


writerka is offline 
Dołączył: 02 Mar 2010

Posty: 216
Skąd: Wrocław/Nottingham
PostWysłany: Czw Mar 04, 2010 4:07 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

To ja też się pochwalę:
Parę lat temu przeprowadziłam się na inną dzielnicę Wrocławia i potrzebowałam informatyka więc zapytałam wcześniej poznanego chłopaka czy zna kogoś. Polecił mi M. I tak przez około 5 lat M przychodził i naprawiał komputery. Kiedyś zaproponował mi wycieczkę rowerową i tak zaczęliśmy jeździć dzień w dzień Bardzo szybko rozniosła się plotka po dzielnicy(aha zapomniałam dodać że mieszkamy dwie bramy od siebie)że ze sobą chodzimy. Więc postanowiliśmy spróbować.
I właśnie w ten sposób jesteśmy już ze sobą prawie 4 lata i planujemy ślub
_________________




Powrót do góry

Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
kallisto
lubię tu popisać
lubię tu popisać


kallisto is offline 
Dołączył: 15 Paź 2009
Wiek: 24

Posty: 71
PostWysłany: Pią Mar 05, 2010 11:41 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem


A my poznaliśmy się w pracy. Wydawało mi się, że ktoś taki jak mój przyszły mąż nie wróci na mnie uwagi, bo jest on osobą bardzo towarzyską, zawsze otaczało go grono kolegów i koleżanek, a ja jestem osobą dosyć nieśmiałą Więc w ogóle nie brałam go pod uwagę jeśli chodzi o kandydata na partnera (chociaż na jego widok miałam motylki w brzuchu) i zaczęłam wzdychać do innego kolegi z pracy Ale po dosyć długim czasie, wielu początkowych wątpliwościach i nieporozumieniach jesteśmy razem i nie zamieniłabym go na nikogo innego


_________________
Powrót do góry

Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
dzinka
prawie tu mieszkam :)
prawie tu mieszkam :)


dzinka is offline 
Dołączył: 11 Sty 2010
Wiek: 32

Posty: 959
Skąd: z domku :)
PostWysłany: Pią Mar 05, 2010 1:14 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

To i ja opowiem Wam pewną historyjkę.

Nie wszyscy, ale pewna część Forumowiczów, spotkała się z grą internetową "TRAVIAN". To właśnie ona stała się punktem zapalnym.

Jej początek sięga czasów 2008 roku i pewnego sojuszu graczy, w którym to pełniłam zaszczytną funkcję rekrutantki. Jak na moją mendziarską i wredną naturę dałam Mu popalić - byłam nieugięta. Miałam swoje zasady i wytyczne, których dzielnie się trzymałam i nie odstępowałam od nich nawet na milimetr :]
A niech by komuś brakowało chłopaqów - wojaków... no massakierra - odpadał w przedbiegach. Sojusz walczył niemal ze wszystkimi spoza koalicji, więc popersom (czyli graczom bez wojska) mówiliśmy stanowcze NIET :hahaha:
No i trafił się taki JEDEN. Miły był jak nie wiem co, ale wspomniany popers. No i składał tak te podania - W SUMIE SZTUK 4 - aż załapał się w nasze szeregi.

Potem były e-maile, spotkania, zjazdy graczy w realu, przeprowadzka i wspólne zamieszkanie. Wszystko toczyło się w expresowym tempie, cudownym tempie.
W ubiegłe wakacje natomiast pojechaliśmy na urlop do Pragi. Tam, o północy, przed Ratuszem, z 19 na 20 sierpnia,  chłopaqowi kolana się ugięły :P

Wręczył mi pierścionek, składając tym samym OSTATNIE PODANIE, które oczywiście zostało ROZPATRZONE POZYTYWNIE :heart:
Jak to mówią do 5 razy sztuka
.

_________________


Powrót do góry

Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
MadziaM
super gaduła
super gaduła


MadziaM is offline 
Dołączył: 06 Mar 2010

Posty: 247
Skąd: Nysa
PostWysłany: Sob Mar 06, 2010 11:24 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Swojego przyszłego męża poznałam w pracy, zakładał tam monitoring Po jego założeniu, zawsze jak byłam w pracy, przychodził "żeby coś jeszcze poprawić w systemie" Oczywiście koleżanka również dodała swoje trzy grosze co mnie zdenerwowało, ponieważ nikt nie będzie mi szukać męża. Teraz muszę zwrócić jej honor ponieważ miała intuicję co do nas, a my świata poza sobą nie widzimy 
_________________
Powrót do góry

Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
tikuni
pierwsze kroki
pierwsze kroki


tikuni is offline 
Dołączył: 05 Mar 2010

Posty: 43
Skąd: Wrocek
PostWysłany: Sob Mar 06, 2010 12:19 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

My poznaliśmy się na imperezce integracyjnej kilkadziesiąt osób poprzebieranych w kombinezony strzelaliśmy kulkami z farbą no i mój Misio mnie ustrzelił, zabryzgał mi całą maskę, byłam wściekła na niego i tak się zaczęło..........
Powrót do góry

Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
grandowa
gaduła forumowa
gaduła forumowa


grandowa is offline 
Dołączył: 05 Mar 2010
Wiek: 22

Posty: 366
Skąd: Częstochowa/ Jelenia Góra
PostWysłany: Pią Mar 12, 2010 4:56 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

My z Miśkiem poznaliśmy się w drodze na woodstock, ja miałam wtedy innego chłopaka, a tak dokladniej to umawiałam się z jego siostrą że jedziemy razem jakąś ekipą , i jak go zobaczyłam to od razu zaczęłam mu docinać, a on nie pozostawał dłużny ( do dzisiaj się z tego śmiejemy), po 4 dniach nasze drogi się rozeszły, a mój wtedy obecny powiedział że z tym kolesiem się już nigdy nie spotkamy, bo ja się mu podobam Very HappyVery HappyVery HappyVery HappyVery HappyVery Happy, i tak przez jakieś 8 miesięcy dopóki ze mną nie zerwał ba jak wtedy dał powód kochał inną,( faktycznym powodem do którego się niedawno przyznał jak chciał wrócić to że bał się oświadczyn :P), i 16 czerwca 2008 roku po napisaniu egzaminu na technika, zobaczyłam go i od razu zaczęła mi się szczęka śmiać, ale znowu był drugi problem mój drugi chłopak Very Happy, i tak się umówiliśmy na schadzkę nad jeziorkiem zaczęliśmy się wygłupiać (prawie mu nogę złamałam:D)i on napisał na drodze kredką świecową którą znalazłam K+M=WM w serduszku i poczułam się jak mała dziewczynka i tak mi miło było że po 2 tygodniach mu powiedziałam że go i że nie chce być z nikim innym, po 15 dniach od momentu chodzenia ze sobą, wprowadziłam się do jego domu, a po 3 miesiącach wyprowadziliśmy się 300 km od naszych domów i jesteśmy szczęśliwi.

_________________
Powrót do góry

Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
dzinka
prawie tu mieszkam :)
prawie tu mieszkam :)


dzinka is offline 
Dołączył: 11 Sty 2010
Wiek: 32

Posty: 959
Skąd: z domku :)
PostWysłany: Pią Mar 12, 2010 5:16 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

grandowa, ale fajna historia Very Happy
_________________


Powrót do góry

Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
writerka
super gaduła
super gaduła


writerka is offline 
Dołączył: 02 Mar 2010

Posty: 216
Skąd: Wrocław/Nottingham
PostWysłany: Pią Mar 12, 2010 8:30 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

grandowa extra historia normalnie jak jakiś scenariusz do romantycznego filmu [/b]
_________________




Powrót do góry

Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
grandowa
gaduła forumowa
gaduła forumowa


grandowa is offline 
Dołączył: 05 Mar 2010
Wiek: 22

Posty: 366
Skąd: Częstochowa/ Jelenia Góra
PostWysłany: Sob Mar 13, 2010 2:15 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

dzięki  dziewczynki , nad tym filmem się zastanowię Very Happy
małe sprostowanie: mój facet do dzisiaj mnie traktuje czasami jak małą dziewczynkę, kiedyś zadzwonił do mnie w wakacje jak byłam w pracy i jakoś wyjątkowo nie miałam humoru i  co zrobił mój men? zrobił duże serce z balonów (coprawda pisało na nich birthday- bo nie było ponoć innych) Very Happy ale dorobił do tego kwiatki z origami i powiesił to w salonie :d, nie muszę chyba mówić że poprawiło mi to humor:D, albo kiedyś  kupił mi kolczyki z muszelki czy tam czegoś w kształcie kła, to sam wymyślił śliczną stójkę do tego żeby je zawiesić i dał na stolik i się śmiał jak nie zauważyłam :P, hehe dużo by tego jeszcze było.
mam nadzieję że Wasi też Wam robią takie niespodzianki

_________________
Powrót do góry

Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
dzinka
prawie tu mieszkam :)
prawie tu mieszkam :)


dzinka is offline 
Dołączył: 11 Sty 2010
Wiek: 32

Posty: 959
Skąd: z domku :)
PostWysłany: Sob Mar 13, 2010 2:21 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

ale fajny ten Twój men Very Happy
_________________


Powrót do góry

Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
writerka
super gaduła
super gaduła


writerka is offline 
Dołączył: 02 Mar 2010

Posty: 216
Skąd: Wrocław/Nottingham
PostWysłany: Sob Mar 13, 2010 6:02 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

To fajny ten Twój Men
Mój też mnie kiedyś zaskakiwał ciekawymi rzeczami a teraz jedynym zaskoczeniem jest jak wrzuci skarpetki do kosza na pranie Very Happy Ale i tak go Kocham
_________________




Powrót do góry

Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
szeklly
prawie tu mieszkam:)
prawie tu mieszkam:)


szeklly is offline 
Dołączył: 03 Lis 2009

Posty: 468
Skąd: wrocław
PostWysłany: Wto Mar 23, 2010 3:28 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

o, nie zauważyłam wcześniej takiego fajnego tematu!

my poznaliśmy sie prawie 6 lat temu, na obozie dla młodzieży gdzie byliśmy wychowawcami [ja miałam ledwo 18 lat:P]. Przyjechałam tam ze swoim ówczesnym chłopakiem, a wróciłam z A. I to wszystko stało sie w ciągu 5 dni :P Dziś jak sobie o tym myslę, to nie miałam za dużo oleju w głowie, ale widać tak miało być. Potem przez kolejne 4 lata jeździliśmy w to miejsce pracowac w wakacje, choć tak naprawdę pracą bym tego nie nazwała, zawsze było super:)

Tak naprawdę to myślałam, że to taki wakacyjny romans, a tu wspólne mieszkanie, kot i za 5 miesięcy ślub:)
_________________


Powrót do góry

Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
ilon_ka
świeżutko na forum
świeżutko na forum


ilon_ka is offline 
Dołączył: 19 Mar 2010

Posty: 12
Skąd: Poznań
PostWysłany: Pon Mar 29, 2010 12:20 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

wszystkie historie mają swój urok:)
A my chodziliśmy do jednej klasy w liceum, taka szkolna miłość. To było w 2 klasie, ale najzabawniejsza była reakcja klasy, niektóry nie wiedzieli jak się przy nas zachować hihi bardzo miło wspominam ten czas
pozdrawiam wszystkich zakochańców ze szkolnej ławki:D
Powrót do góry

Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
kasias85
świeżutko na forum
świeżutko na forum


kasias85 is offline 
Dołączył: 23 Mar 2010

Posty: 7
PostWysłany: Pon Mar 29, 2010 11:08 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

A moj P. zna mnie od czasu, kiedy w wozku jezdzilam Pozniej jak uciekalam babci i chowalam sie u niego pod domem. A pozniej w szkole, jak mialam czerwone kitki. Jestesmy z tej samej miejscowosci i tak jakos wychodzilo, ze sie spotykalismy bardzo czesto, Wspolne wypady i tp, ale nigdy nie zwracalismy na siebie szczegolnej uwagi. Dopiero jak doroslismy, to cos zaiskrzylo i tak sie zaczelo
Czasami mysle, ze fajnie by bylo poznac tego jedynego w jakis super sposob, a nie cale zycie z jednym Very Happy ale przynajmniej znamy sie na wylot
_________________
Powrót do góry

Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
demetrios
prawie tu mieszkam :)
prawie tu mieszkam :)


demetrios is offline 
Dołączył: 07 Sie 2008
Wiek: 24

Posty: 704
Skąd: okolice Krakowa
PostWysłany: Wto Mar 30, 2010 10:39 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

My poznaliśmy się w szkole średniej. Chodziliśmy do dwóch rożnych klas. Ja miałam wtedy chłopaka, z którym pod koniec drugiej klasy zerwałam i dokładnie w tym samym dniu zadzwonił do mnie mój obecny narzeczony (znaliśmy się z widzenia). Okazało się, że już od dawna miał mnie na oku, a że chodziłam do klasy z jego sąsiadką, to ta od razu jak się dowiedziała, że się rozstałam z moim byłym to dała mu cynk i numer telefonu do mnie. Przegadaliśmy ponad godzinę. Ponieważ nie chciałam się od razu angażować w kolejny związek, to spotykaliśmy się przez dwa miesiące na stopie koleżeńskiej. I tak powoli zaczynało iskrzyć z mojej strony i w końcu zdecydowaliśmy się na "bycie razem". 
_________________

Powrót do góry

Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
mariola1982
super gaduła
super gaduła


mariola1982 is offline 
Dołączył: 29 Mar 2010

Posty: 229
PostWysłany: Wto Mar 30, 2010 11:37 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

A ja swoj skarb odnalazlam przez internet.Najsmieszniejsze w tym wszystkim jest to,ze zawsze twierdzilam, ze to nie realne.
Ktoregos wieczora weszlam na czata i zaczepilam Go.No i tak juz konwersujemy 2,5 roku. W 2011 zagraja nam marsza i juz nie moge sie doczekac.
Tomek to najpiekniejsza sprawa jaka wydarzyla sie w moim zyciu.
Powrót do góry

Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Napisz nowy temat    Odpowiedz do tematu
Wyświetl posty z ostatnich:     
Strona 6 z 7 Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następny
   « Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat »   
Baza Firm - Wrocław i Dolny Śląsk - wszystko do ślubu i na wesele
 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

Przewodnik Młodej Pary Template 2004-2010 © AURA
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group, phpBB SEO