BLOGIBUDŻET
szukaj  
na forum:  
  
Czego potrzebujesz na
ślub i wesele?
Wrocław i Dolny Śląsk
200 ofert!
   A jak wyglądały wasze zaręczyny?
Wszystkie posty uznane przez administratora za teksty o charakterze reklamowym zostaną usunięte.
Oferta reklamowa znajduje się w tym linku
Napisz nowy temat    Odpowiedz do tematu
   « Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat »   
Strona 5 z 6 Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
Autor Wiadomość
Niezapominajka
super gaduła
super gaduła


Niezapominajka is offline 
Dołączył: 26 Paź 2009
Wiek: 24

Posty: 174
PostWysłany: Śro Lis 25, 2009 11:04 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dla mnie jest najwazniejszy ten co otrzymalam w dniu zareczyn, gdy zgodziłam się zostac jego żona:)
Ja dostałam taki jaki chciałam z białego złota duzym kamienien i brylancikiami dookoła I nie zaminiłabym go za żadne skarby:)
_________________
Powrót do góry

Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
jasada
gaduła forumowa
gaduła forumowa


jasada is offline 
Dołączył: 29 Sie 2009

Posty: 371
Skąd: wrocław
PostWysłany: Pią Gru 25, 2009 4:26 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Od wczoraj jestem szczęśliwą narzeczoną. Nasze zaręczyny były totalną niespodzianką dla mnie, zaraz po wieczerzy wigilijnej, na kolanach... Czekałam bardzo długo, ale było warto.
Powrót do góry

Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Justyś
pierwsze kroki
pierwsze kroki


Justyś is offline 
Dołączył: 30 Gru 2009
Wiek: 25

Posty: 26
PostWysłany: Wto Sty 05, 2010 10:19 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jestem szczęśliwa narzeczoną od 31.12.2009!!! gdy wybiła północ Mateusz zaczął składać mi życzenia, po chwili ukląkł i poprosił mnie o rękę...ogarnęło mnie ogromne wzruszenie o szczęściu chyba nie muszę wspominać od razu powiedziałam tak!!!! zaskoczył mnie choć bym Go o to nie podejrzewała
W ostatnią sobotę odbyły się zmówiny i oficjale zaręczyny. Tak bardzo się denerwowałam, że musiałam wspomóc się kropelkami sercowymi, ale spotkanie przeszło moje najśmielsze oczekiwania!! Rodzice świetnie się dogadywali i mam nadzieję, że tak będzie już zawsze:)

Pozdrawiam szczęśliwe narzeczone!!!!

_________________

Powrót do góry

Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
malgonia i mariunio
gaduła forumowa
gaduła forumowa


malgonia i mariunio is offline 
Dołączył: 02 Sty 2010

Posty: 310
PostWysłany: Wto Sty 12, 2010 9:30 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

MagdalenaJulia napisał:
A do mnie w wigile przyszedł, oczywiście zaskaując wszystkich totalnie.
Na przód spytał rodziców o zgodę, wręczył mamie ogromny bukiet, tacie również wielki prezent (%), a pozniej zwrócił sie do mnie i spytał......
Mama płakała, mi głos tak drżał że ledwo co powiedziałam-zresztą tak samo jak jemu-biedny chłopiec-starszne stresy przeżywał,...
A więc wsunął mi troszkę za luzny piercionek i pobiegł jeszcze do samochodu do wielgachny bukiet białych róz i czekoladki.
To była moja najpiękniejsza w życiu Wigilia, (teraz wiem że z tym dodatkowym nakryciem do kolacji wigilijnej to nie żadna ściema....)
 
u mnie bylo tak samo w wigilie tylko pierscionek pasowal jak ulal bo moj mis podkrad mi pierscionek ktory nosilam jak szedl kupowac u mnie do placzu mamy byly lzy babci a moj szwagier zyczyl mi pzry oplatku zeby misiak mi sie oswiadczyl a potem powiedzial widzisz zyczenia sie spelniaja a skubany wszystko wiedzial
Powrót do góry

Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
sboja
świeżutko na forum
świeżutko na forum


sboja is offline 
Dołączył: 14 Sty 2010
Wiek: 25

Posty: 2
Skąd: Jaworzno
PostWysłany: Czw Sty 14, 2010 6:57 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

1.01.2010 Smile

Chwilę po północy, przy szampanie i puszczanych fajerwerkach. Zaczęliśmy sobie składać życzenia noworoczne. Powiedział, "aby ten rok był lepszy niż poprzedni" po czym uklęknął na śniegu i błocie, wyciągnął pierścionek i wpatrywał się we mnie tymi maślanymi oczyma. Od 6 lat wiedziałam, że to ten jedyny więc słowa były zbędne...
_________________
Powrót do góry

Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
żabcia007
świeżutko na forum
świeżutko na forum


żabcia007 is offline 
Dołączył: 11 Sty 2010

Posty: 3
Skąd: Wrocław
PostWysłany: Czw Sty 14, 2010 8:01 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

A moj mezczyzna oswiadczyl mi sie w Morzu Śródziemnym.
W lipcu wybralismy sie na dlugo wyczekiwany urlop, pochlonieta intensywnym wypoczynkiem pod palmami, w zyciu bym nie przypuszczala ze cos takiego sie wydarzy! Ostatniego dnia urlopu poszlismy popluskac sie do morza, symulowalam plywanie ;) az nagle on mnie zatrzymal, przytulil  i zapytal czy chce zostac jego zona, odpowiedz byla blyskawiczna Oczywiscie na tak.
Po tym zdarzeniu wybralismy sie na kolacje a pierscionek wybralam sama po przylocie do kraju

_________________
Powrót do góry

Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
lawenda1234
świeżutko na forum
świeżutko na forum


lawenda1234 is offline 
Dołączył: 14 Sty 2010

Posty: 2
PostWysłany: Czw Sty 14, 2010 10:13 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Mój kochany narzeczony zorganizował wszystko wyśmienicie. Pomagały mu oczywiście osoby trzecie ale było super romantycznie. Najpierw zabrał mnie na kolację a w jego mieszkaniu brat wraz z dziewczyną przed samym naszym przyjazdem rozpalili 100 świeczek, jak weszliśmy leciała nasza piosenka a na stole stal bukiet kwiatów i szampan w coolerze. Ugięły się pode mną nogi i mało się nie popłakałam kiedy wyjął pierścionek..... 
_________________
-----------------------
Pomysł na http://www.panienskie.pl/ Warszawa Kraków Gdańsk – http://www.panienskie.pl/
Powrót do góry

Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
paola1v1
świeżutko na forum
świeżutko na forum


paola1v1 is offline 
Dołączył: 24 Sty 2010
Wiek: 27

Posty: 2
PostWysłany: Nie Sty 24, 2010 5:00 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Mój pierścionek po 7 latach wypłakałam. Usłyszałam, że musze na niego zasłuzyć. Potem przeprosił. Wybrałam taki jak mi sie podobał. Po pół roku oświadczył mi sie w Grecji (niby czekał na idealny moment). Wyjął z plecaka w opakowaniu i powiedział "to dla ciebie". Po 2 minutach podszedł pan który powiedział ale tu piekne widoki i przysiadł się obok nas, była godzina 16.  Już nie jesteśmy razem ale nie ze wzglęu na zaręczyny.
Powrót do góry

Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
wiewiu
rozkręcam się
rozkręcam się


wiewiu is offline 
Dołączył: 10 Lut 2010

Posty: 69
Skąd: Wrocław
PostWysłany: Nie Lut 14, 2010 11:28 am    Temat postu: nasze zaręczyny Odpowiedz z cytatem

A ja dostałam pierścionek w Paryżu. oczywiście nic nie wiedziałam. Nikt poza narzeczonym nie wiedział.
Co roku wyjeżdżaliśmy na jakąś wycieczkę zagraniczną, sami sobie wszystko organizując.
W lutym zeszłego roku padło na Paryż. G. uczy się francuskiego i cały czas mówił, że musi sprawdzić swoje umiejętności. Poza tym ja też chciałam pojechać, bo uwielbiam impresjonistów, a tam w paryskich muzeach najlepsze prace z tego okresu... Ale do rzeczy!
Wiele osób mnie pytało: jedziesz się zaręczać? "sręczać" - niegrzecznie odpowiedziałam przy kolejnym tym samym pytaniu )))

No to wylecieliśmy. Było super! Codziennie inna knajpka, litry wina, pyszne jedzenie. Szliśmy sobie jednego wieczoru w okolicach wieży Eiffla. Jakieś grupki słuchały głośno muzyki i sobie podrygiwały. To ja mu mówię, że my tez możemy posłuchać głośniej muzyczki i włączyłam "est si tu n'existe pas" (baaaardzo lubię) z telefonu i zaczęliśmy się bujać w rytm muzyki. A tu nagle on się zatrzymuje, ja do niego "mieliśmy tańczyć!! co ty robisz?!" a on wyciąga pudełko i mówi do mnie: "chcesz być ze mną? no wiesz, żona i mąż, mama i tata i te sprawy?" )))))))))
i daje mi pierścionek ze szmaragdem mówiąc, że taki zielony mu się spodobał, jak moje oczy Łezka była. były buziaki, mnóstwo buziaków!
Potem była przepyszna kolacja, winko... i opowieści, że mogłam dostać pierścionek dzień wcześniej, ale zepsułam nastrój, bo chciało mi sie spać i byłam zmęczona
Acha! pudełko po pierścionku wyrzucił do Sekwany (sic!), bo powiedział, że się wstydzi, bo takie tandetne, a czasu nie było na poszukiwanie nowego. Poza tym nie pudełko jest tu ważne, prawda dziewczynki?

Każde zaręczyny, nawet te najzwyklejsze i oczekiwane są cudne, bo to są nasze zaręczyny i są początkiem czegoś ważnego w naszym życiu - tak to czuję.
To tyle... cieplej się zrobiło na serduszku, jak to pisałam... ech, wspomnienia!

_________________
Powrót do góry

Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Sallyan_86
prawie tu mieszkam :)
prawie tu mieszkam :)


Sallyan_86 is offline 
Dołączył: 02 Wrz 2009
Wiek: 23

Posty: 767
Skąd: Wrocław
PostWysłany: Nie Lut 14, 2010 11:32 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

wiewiu, piękne zaręczyny miałaś  
_________________
"Jest taka ogromna moc w człowieku,
która każde ciało uniesie ku górze -
to Miłość."
Roman Mleczko

Powrót do góry

Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
wiewiu
rozkręcam się
rozkręcam się


wiewiu is offline 
Dołączył: 10 Lut 2010

Posty: 69
Skąd: Wrocław
PostWysłany: Nie Lut 14, 2010 11:43 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Sallyan_86 napisał:
wiewiu, piękne zaręczyny miałaś  


bardzo dziękuję, ale jak pisałam - każde zaręczyny są niezwykłe, bo w końcu otrzymujemy upragniony pierścionek.
Ja swój dostałam po ok. 6 latach bycia razem. Ale nigdy nie naciskałam. I za to mój narzeczony mi podziękował i powiedział mi swego czasu, że to docenia. Bo nic tak faceta nie zniechęca, jak naciski

_________________
Powrót do góry

Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Justyś
pierwsze kroki
pierwsze kroki


Justyś is offline 
Dołączył: 30 Gru 2009
Wiek: 25

Posty: 26
PostWysłany: Pon Lut 15, 2010 7:51 am    Temat postu: Re: nasze zaręczyny Odpowiedz z cytatem

wiewiu napisał:
A ja dostałam pierścionek w Paryżu. oczywiście nic nie wiedziałam. Nikt poza narzeczonym nie wiedział.
Co roku wyjeżdżaliśmy na jakąś wycieczkę zagraniczną, sami sobie wszystko organizując.
W lutym zeszłego roku padło na Paryż. G. uczy się francuskiego i cały czas mówił, że musi sprawdzić swoje umiejętności. Poza tym ja też chciałam pojechać, bo uwielbiam impresjonistów, a tam w paryskich muzeach najlepsze prace z tego okresu... Ale do rzeczy!
Wiele osób mnie pytało: jedziesz się zaręczać? "sręczać" - niegrzecznie odpowiedziałam przy kolejnym tym samym pytaniu )))

No to wylecieliśmy. Było super! Codziennie inna knajpka, litry wina, pyszne jedzenie. Szliśmy sobie jednego wieczoru w okolicach wieży Eiffla. Jakieś grupki słuchały głośno muzyki i sobie podrygiwały. To ja mu mówię, że my tez możemy posłuchać głośniej muzyczki i włączyłam "est si tu n'existe pas" (baaaardzo lubię) z telefonu i zaczęliśmy się bujać w rytm muzyki. A tu nagle on się zatrzymuje, ja do niego "mieliśmy tańczyć!! co ty robisz?!" a on wyciąga pudełko i mówi do mnie: "chcesz być ze mną? no wiesz, żona i mąż, mama i tata i te sprawy?" )))))))))
i daje mi pierścionek ze szmaragdem mówiąc, że taki zielony mu się spodobał, jak moje oczy Łezka była. były buziaki, mnóstwo buziaków!
Potem była przepyszna kolacja, winko... i opowieści, że mogłam dostać pierścionek dzień wcześniej, ale zepsułam nastrój, bo chciało mi sie spać i byłam zmęczona
Acha! pudełko po pierścionku wyrzucił do Sekwany (sic!), bo powiedział, że się wstydzi, bo takie tandetne, a czasu nie było na poszukiwanie nowego. Poza tym nie pudełko jest tu ważne, prawda dziewczynki?

Każde zaręczyny, nawet te najzwyklejsze i oczekiwane są cudne, bo to są nasze zaręczyny i są początkiem czegoś ważnego w naszym życiu - tak to czuję.
To tyle... cieplej się zrobiło na serduszku, jak to pisałam... ech, wspomnienia!





Bajkowe zaręczyny!!! Gratuluję

_________________

Powrót do góry

Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
jana
rozkręcam się
rozkręcam się


jana is offline 
Dołączył: 23 Wrz 2009
Wiek: 25

Posty: 67
PostWysłany: Pon Lut 15, 2010 11:24 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

żabcia007 napisał:
A moj mezczyzna oswiadczyl mi sie w Morzu Śródziemnym.
W lipcu wybralismy sie na dlugo wyczekiwany urlop, pochlonieta intensywnym wypoczynkiem pod palmami, w zyciu bym nie przypuszczala ze cos takiego sie wydarzy! Ostatniego dnia urlopu poszlismy popluskac sie do morza, symulowalam plywanie ;) az nagle on mnie zatrzymal, przytulil  i zapytal czy chce zostac jego zona, odpowiedz byla blyskawiczna Oczywiscie na tak.
Po tym zdarzeniu wybralismy sie na kolacje a pierscionek wybralam sama po przylocie do kraju
 
 
piekna historia ale yh bez piersionka...ja wiem milosc milosc i zbedne sa inne rzeczy ale jakos oswiadczyny = pierscionek!

_________________
Powrót do góry

Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
writerka
super gaduła
super gaduła


writerka is offline 
Dołączył: 02 Mar 2010

Posty: 179
Skąd: Wrocław/Nottingham
PostWysłany: Nie Mar 14, 2010 11:17 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

A ja do dziś dnia słyszę docinki typu"Ślub przez maila a dziecka przez gg" z racji Naszych zaręczyn. Ale zacznę od początku:
Wspólnie postanowiliśmy że się zaręczymy(no poza tym że moja teściowa trochę nalegała żebyśmy jakoś zalegalizowali nasz związek ale nam się jakoś nie bardzo spieszyło). Mi się zawsze marzyły takie prawdziwe zaręczyny z rodzicami kwiatami i całą resztą ale niestety w naszym przypadku było to niemożliwe. Ja i mój M mieszkamy w Anglii, moja mama w Niemczech a tato w Polsce. Mieliśmy lecieć na święta Bożego Narodzenia do polski ale M zmienił pracę i nie dostał urlopu a już mieliśmy kupione bilety. Więc stwierdziliśmy że polecę sama i wymyśliliśmy że zrobimy konferencję na Skype(mój tato, mama i my). M był taki przerażony że nie wiedział od czego zacząć a gdy już powiedział co trzeba to moi rodzice byli tak zaskoczeni i rozbawieni całą tą sytuacją że nie wiedzieli co powiedzieć(a M prawie zapomniał dać mi pierścionek który sama sobie wcześniej wybrałam). Na szczęście okazało się że są prze szczęśliwi Very Happy I tak zaręczyliśmy się 15.12.2007 a teraz planujemy ślub na przyszły rok Very Happy
_________________




Powrót do góry

Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
dzinka
prawie tu mieszkam :)
prawie tu mieszkam :)


dzinka is offline 
Dołączył: 11 Sty 2010
Wiek: 32

Posty: 860
Skąd: z domku :)
PostWysłany: Nie Mar 14, 2010 11:32 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

hahahahaha
writerka, ale z Was numeranci

_________________


Powrót do góry

Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
olliwia84
rozkręcam się
rozkręcam się


olliwia84 is offline 
Dołączył: 25 Mar 2010
Wiek: 26

Posty: 46
Skąd: Wrocław
PostWysłany: Pią Mar 26, 2010 10:37 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ja dokładnie wiedziałam, że mój chce się oświadczyć, jakoś nie było to dla mnie niespodzianką - trochę szkoda Takie miłe zaskoczenie by było, a tak to zaprosił mnie do siebie na kolację i wtedy mi się oświadczył. Oczywiście klęknął, były kwiaty, świece itp. No i ... zgodziłam się ;)
Powrót do góry

Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
MadziaM
super gaduła
super gaduła


MadziaM is offline 
Dołączył: 06 Mar 2010

Posty: 229
Skąd: Nysa
PostWysłany: Pią Mar 26, 2010 9:04 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ja jeszcze przed ale niespodzianki nie będzie Sad
_________________
Powrót do góry

Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
lidlang
świeżutko na forum
świeżutko na forum


lidlang is offline 
Dołączył: 04 Mar 2010

Posty: 8
PostWysłany: Pią Mar 26, 2010 9:17 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Mój oświadczył się totalnie niespodziewanie, podczas wedrówki w Tatrach, na Szpiglasowym, 2172 m n.p.m. Decyzja była na tyle niespodziewana, że nie było pierscionka. Później wybraliśmy kilka pierścionów, z których On wybrał ten jedyny najpiękniejszy, a dostałam go kolejnego dnia, w piękny słoneczny poranek w naszym łóżku.
Teraz On tłumaczy swe spontaniczne pytanie zbyt małą ilością tlenu na tej wysokości, a ja swoją zgodę strachem, że mnie zrzuci w przepaść

_________________
Powrót do góry

Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Nanu
często tu wpadam
często tu wpadam


Nanu is offline 
Dołączył: 17 Maj 2010
Wiek: 22

Posty: 123
PostWysłany: Pon Maj 17, 2010 11:48 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Wersja oficjalna brzmi: uklęknął pod Kościołem Mariackim (to był grudzień, duże mrozy i pełno śniegu) i po prostu spytał "Czy zostaniesz moją żoną?", a następnie wsunął mi na palec pierścionek.

Wersja nieoficjalna: odwiedziłam go w domu, bo był tego dnia chory i chciałam zobaczyć jak się czuje. Siedział w łóżku pod kołdrą, a ja obok niego. I nagle pyta się mnie "Wyjdziesz za mnie"? Byłam w szoku i najpierw myślałam, ze sobie żartuje. Ale był śmiertelnie poważny i bardzo zdenerwowany, więc doszłam do wniosku, że to nie są żarty ;) Oczywiście powiedziałam "TAK" i popłakałam się. Nie było żadnych kwiatów ani pierścionków. Dopiero jak wyzdrowiał to poszliśmy do jubilera.

_________________
Powrót do góry

Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
palms
świeżutko na forum
świeżutko na forum


palms is offline 
Dołączył: 10 Cze 2010
Wiek: 23

Posty: 9
Skąd: Jelcz-Laskowice
PostWysłany: Wto Cze 15, 2010 3:23 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

A mi Mój Ukochany oświadczył się w tamte wakacje byliśmy w Grecji i o północy, w moje imieniny, na plaży pod niebem pełnym gwiazd, uklęknął i stało się I pomyślał nawet o greckim szampanie Tak sobie myślę, że pomysłowi Ci nasi mężczyźni i nawet bije z nich całkiem niesamowity romantyzm!
Powrót do góry

Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Napisz nowy temat    Odpowiedz do tematu
Wyświetl posty z ostatnich:     
Strona 5 z 6 Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
   « Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat »   
Baza Firm - Wrocław i Dolny Śląsk - wszystko do ślubu i na wesele
 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

Przewodnik Młodej Pary Template 2004-2010 © AURA
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group, phpBB SEO