dwójeczka i trójeczka..... a Twoja też boska, widziałam jak ją mierzyła jedna dziewuszka w adeline - może to nawet Ty....? a dziewuszka była blond niesamowicie szczupła i suknia leżała jak druga skóra, ale ona nie byłą ptrzekonana na 100 %, nie mam pojęcia dlaczego...
No to raczej nie byłam ja (Ja- włosy koloru bliżej nie okreslonego zwanego "wisnia w czekoladzie" (na ślubie będzie sama czekolada, hihi) no i aż tak szczupła jak opisywałaś nie jestem). Przyznam tylko, że sukienka naprawdę wygodna- doskonała alternatywa dla ciężkich sukien na różnych halkach, kołach i wszyskich innych ludzkich wymysłach (w których czułam się jak na balu przebierańców).
Na materiałach to ja znam się jak wilk na gwiazdach, ale na 99,99% to nie muślin (muslin to taki połyskujący materiał??). Pytałam się pani z salonu, ale niestety zapomniałam. Jak bym juz miała go do czegoś przyrównać to jest bardzo podobny do żorżety.W zasadzie to wybór sukienki po części był podyktowany tym, że materiał się ani nie świeci ani nie połyskuje.
A jeśli chodzi o figurę to zła nie jest hehe ale idealna też nie (jedynie wg mojego narzeczonego jest perfect:),ale on nie jest obiektywny hehe).
Kipzgora - śliczna sukienka. Ta od Manuela moty też mi się strasznie podoba ale ja ze swoimi bioderkami to bym wygladała prawie jak młoda mama ;) Po kilku rajdach po salonach mam 3 typy :
Agnes 1709+góra z 1727 [nie moge zdobyc zdjęć ze stronki ..],
Cymbeline beauty - choc tu na zdjęciu nie widać jaki ładny spływający jest dól,
a faworytką to chyba jest Papilio 716: - o tym że jest fawotyką, zadecydowało, że jest bardzo wygodna i lekka (nie jak agnes ze swoimi fiszbinami), czuję się w nij baaaardzo kobieco, no i ..skromnie strwierdzę, że pomimo że nie mam co marzyć o takim rozmiarze co modelka to uważam że na mnie wygląda 100x lepiej ;] Swoją drogą z tej sukienki to można by nawet po małych przeróbkach zrobić skienke wieczorową.. ;)
_________________
Ty przed Tobą świat, za Tobą ja,
a za mną już nikt...
tak będzie wyglądała moja suknia właściwie prawie tak bo będe miała troche większy dekold i zamiast trenu będę miała dłłłuuugggi welon tylko wciąż nie wiem czy biała czy ekri
_________________
Kto nie ma odwagi do marzeń,
nie będzie miał siły do walki.
Ja bym tam wolała białą - w końcu mało jest [1??] okazji by zaszaleć z tym kolorem No ale to zalezy jak Ci jest w bieli - ja mam b.jasną karnację więc u mnie biel odpada.. _________________
Ty przed Tobą świat, za Tobą ja,
a za mną już nikt...
A ja tez mam jasna karnacje, jednak po tym jak poprzymierzalam rozne suknie doszlam do wniosku (z Pania z salonu oraz mama) ze biel do mnie pomimo tego pasuje bardziej niz ecru... no i dobrze, bo biel mi sie bardziej podoba a przeciez w bialych bluzkach chodze tak czy siak, wiec czemu mialabym rezygnowac z bieli na rzecz ecri akurat w dniu slubu?
też jakoś bardziej do mnie biel przemawia ale sama będę ją szyła i nie mogę znaleść takiego materiału jak chcę w polarnej bieli niestety jest tylko mleczna biel a to juz jest jak ekri ale jeszcze szukam może się uda dałam sobie jeszcze 2 tygodnie na poszukiwania może wyrobie się z szyciem przez 2 miesiące ;)
_________________
Kto nie ma odwagi do marzeń,
nie będzie miał siły do walki.
też jakoś bardziej do mnie biel przemawia ale sama będę ją szyła i nie mogę znaleść takiego materiału jak chcę w polarnej bieli niestety jest tylko mleczna biel a to juz jest jak ekri ale jeszcze szukam może się uda dałam sobie jeszcze 2 tygodnie na poszukiwania może wyrobie się z szyciem przez 2 miesiące ;)
Uau - a to Ty taka sprytna jesteś? No to pozazdrościć zdolności! A wyrobisz się jeszcze z szyciem? Tyle do zrobienia przed ślubem... _________________
Ty przed Tobą świat, za Tobą ja,
a za mną już nikt...
A wyrobisz się jeszcze z szyciem? Tyle do zrobienia przed ślubem...
wyrobie się to w miare prosta sukienka ;) pozatym nie mieszkamy tam gdzie robimy wesele i całe przygotowania spadają na moją mamę na szczęście niedługo przylatuje teściowa to coś pomoże pozatym najważniejsze mamy załatwione
_________________
Kto nie ma odwagi do marzeń,
nie będzie miał siły do walki.
A wyrobisz się jeszcze z szyciem? Tyle do zrobienia przed ślubem...
wyrobie się to w miare prosta sukienka ;) pozatym nie mieszkamy tam gdzie robimy wesele i całe przygotowania spadają na moją mamę na szczęście niedługo przylatuje teściowa to coś pomoże pozatym najważniejsze mamy załatwione
A to pozazdrościć - zwłaszcza pomocy teściowej ;P _________________
Ty przed Tobą świat, za Tobą ja,
a za mną już nikt...
to się jeszcze zobaczy bo pewnie wpadnie na kilka dni, narobi zamieszania i odleci
ale w sumie z mamami uzgodniliśmy że wszelkie decyzje należą do nas a moja mama jest tylko ich wykonawcą
jeszcze zobaczymy jak to będzie ;)
Nie no u nas jest identycznie niestety wiekszosc jest na glowie moich rodzicow, bo slub w miejscu mojego zamieszkania - w Czechach. My przyjezdzamy z Wroclawia do mnie raz na miesiac, czasami na dwa, no i wtedy mozemy cos zalatwic, ale i tak wiekszosc to zasluga mojej mamy...no i cale szczescie, ze mojej mamy i taty a nie tesciow, bo to na pewno gorzej by sie bylo dogadac
A wogole wikunia to ja podziwiam podjecia sie takiego wyzwania!! chyba ze jestes krawcowa... w takiej sytuacji to tylko pozazdroscic z reszta pozazdroscic to ja juz moge tylko samego faktu, ze wogole umiesz szyc bo ja jakos niebardzo ale suknia sliczna, pozniej mam nadzieje od razu sie pochwalisz jakimis pierwszymi przymiarkami
pochwale się dopiero zdjęciami ze ślubu bo do dni ślubu nikt nie zobaczy mojej sukni _________________
Kto nie ma odwagi do marzeń,
nie będzie miał siły do walki.
czesc dziewczyny, skusilam sie i troche pomyszkowalam na necie po sukniach slubnych i znalazlam ladne sukienki w salone vogue&she. Orientujecie sie moze w jakich przedzialach mieszcza sie suknie z tego salonu?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach