Wikucha!! jeszcze miesiąc!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! aaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! kiedy to minęło??!! przestraszyłyscie mnie tym oddychaniem.. jak moje jedno płuco sobie biedne poradzi ale to niewazne i tak na razie nie zamierzam się pakować
ale Wam zazdroszczę tych kopniaków ja juz za tym tesknie, mimo, że Kalina dawała mi się we znaki. Jak chodziłam na KTG to zawsze wychodziło około 200 ruchów na godzinę, lekarz się za głowę łapał, że jakieś nadwrażliwe dziecko
U nas młoda robi postępy, łapie już zabawki i wymachuje nimi. Ryczy częściej niz zawsze, bo ciągle sobie gdzieś grzechotką w czoło przydzwoni...
rany dopiero co urodziłaś malutka, a teraz już się zaczyna sama bawić to za niedługo będzie siadać itd jak ten czas zapieprza, ale cudowne jest patrzeć jak ten mały człowieczek się rozwija i z dnia na dzień czegoś nowego uczy, prawda? _________________
ooo czyli już nie masz wstrętu albo może nie wstrętu tylko strachu przed następnym dzieckiem ? ja nie mam swoich ale tak jak już wile razy pisałam bawię malutka szwagierki, teraz ma roczek i 3 miesiące ale niańczę ją od 3 miesiąca i każdy dzień był coraz piękniejszy jak patrzyłam na nią a ona przy mnie odkrywała świat , codziennie coś innego się uczyła jakaś nowa minka jakieś nowe ,,słowo,, w słowniku dziecka to jakieś bablanie ale to bablanie jest takie kochane, dlatego boje się ze ciężko mi będzie od niej odejść bo ja tak strasznie, teraz buziaczki mi daje wola mam na mnie , przytula zasypia na klanach wtulona po prostu cudo , naprawdę czasami przychodzę mam zły dzień zła jestem na wszystko co lata a jak ona popatrzy na mnie uśmiechnie się to od razu świat wydaje się lepszy i żyć się chce, bawię ja po 12 godz dziennie wiec się do niej przywiązałam i traktuje ja jak swoja córusię
larka a ja mam pytanie do ciebie bo ty z tego co kojarzę byłaś w ciąży jak wychodziłaś za mąż, w którym miesiącu byłaś ? piłaś jakiś alkohol ? i czy bawiłaś się normalnie czy nie szalałaś za bardzo bo w ciąży to właśnie nie wiem czy tak można , _________________
byłam w 11 tygodniu wypiłam lampke szampana i pół lampki wina, ale to ze stresu, bo miałam nie pić :| balowałam ostro, nawet odtańczyłam całego kankana! i 2 dni po weselu wsiadłam w samolot i heja na wakacje
bo boje się że jak bym zaszła przed ślubem że nie będę mogła szaleć, tańczyć i balować,, a co do alkoholu to jednak musiałabym sobie odpuścić wódkę _________________
franiula jakbyś zaszła 2 dni temu w ciąże to byś była na swoim weselu na tym samym stadium co ja nie no, na wesele naprawde nie narzekam, jedyny minus był taki, że o 12:00 w nocy chciało mi sie już spać, a musiałam wytrzymać do 5:00 rano
Kopniaczki są cudne i po rozwiązaniu na pewno będzie mi ich brakować, ale ja już bym chciała go zobaczyć, dotknąć, przytulić, ukołysać i ... patrzeć na niego godzinami
Dziewczynki slyszalyscie moze,ze cesarke na pewno maja osoby z wada wzroku powyzej -+3 dioptrii??
Z tego co mi wiadomo to tak jest. Nie wiem jednak czy dotyczy juz to akurat 3 dioptrii, ale na pewno nie radze bagatelizowac wady wzroku. Mojej mamie po porodzie pogorszyla sie wada wzroku o 6 dioptrii. Fakt ze to juz bylo jakis cas temu, ale mimo wszystko.
Kopniaczki są cudne i po rozwiązaniu na pewno będzie mi ich brakować, ale ja już bym chciała go zobaczyć, dotknąć, przytulić, ukołysać i ... patrzeć na niego godzinami
hehe no i jak dzidziek jest w brzuchu to nie trzeba do niego w nocy wstawać itp. Ale tak czy siak ja tez już się nie mogę doczekać Majki. Czuje że będzie wesoło No i mam cicha nadzieję że nie będzie płaczliwym dzieckiem (my z Michałem nie byliśmy)
powiem wam dziewczynki że jedyna rzecz jakiej się obawiam w macierzyństwie to karmienie piersią. Nie wiem czy sobie poradzę itp.
co do CC przy wadzie wzroku to moja koleżanka już teraz wie że jak by zaszła w ciążę to poród naturalny odpada na bank i u jej siostry też. Obie mają wadę wzroku tylko nie wiem jakie no i inekolodzy już im zapowiedzieli że o naturalnym porodzie mogą zapomnieć.
pochwalę się wam jeszcze że wyszła mi dzisiaj mega pycha zupa orgórkowa Jednak z tym gotowaniem to jest jak z jazdą na rowerze. Nie sposób zapomnieć. A na drugie danko będą młode ziemniaczki zmkoperkiem smarzone udka z kurczaka i albo sałata ze smietaną albo mizeria albo ogóraski małosolne (zobaczymy co Misio sobie zarzyczy). A żeby Michał nie jadał odgrzewanego II dania to zawsze zaczynam je robić tak na 45 min. przed jego przyjazdem z pracy, więc jak wraca to ma wsio gorące i świerzutkie tylko zupe zawsze odgrzewam.
Powiem wam dziewczynki że fajne jest takie "żonkowanie"
A jutro dzien mamy wszyscy (Czyli moje trzy szwagierki, ja i mój Michał) zabieramy teściową na rynek na kawusie, lody itp. W zeszłym roku zabraliśmy ją do kina na "Lejdis" potem była kawka i lody w Grykanie i spacerek po rynku
a wracając jeszzce do macierzyństwa to na samym początku czerwca wypiorę już wszytskie ciuszki małej no i kupimy reszte wyprawki (kosmetyki, pieluchy itp.) a wózek to kupi Michał jak ja już będe po porodzie w szpitalu leżała Wie jaki model i gdzie kupić a kolorek to sam wyberze
A wiecie że jedna z moich czerwcowych ciążowych koleżanek już urodziła!!!! Miała termin na 17 czerwca a urodziła jakieś 4 dni temu. Synka 3 kg. i 54 cm. wzrostu
Ciekwae czy urodze tak jak sobie "wymarzyłam" czyli miedzy 10-13 czerwca.
a tak w ogóle to wam powiem że te moje cierpnięcie rąk to coraz bardziej upierdliwe, Teraz to nie tylko w nocy ale i w dzień mi dokucza A JAKIE MAM STOPY SPUCHNIĘTE!!!! MÓWIE WAM MASAKRA!!!!!
5 czerwca ide na wizytę, ciekwe ile wtedy nasza Kluska będzie ważyć
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach