Pozwolę sobie wrócić do tematu bolerek/szali bo bardzo mnie zainteresował...
Kiedy wybierałam swoją suknię okazało się, że w salonie nie mieli żadnego bolerka, które by do niej pasowało. Koleżanka, która ze mną była wymyśliła, że zamiast bolerka fajnie będzie wyglądał szal. Na próbę wzięłyśmy jeden z welonów dostępnych w salonie i okazało się, że jest oki.
Jednak to było w marcu, a dziś zastanawiam się czy może jednak nie szukać bolerka... Niestety nie mogę znaleźć nic co by mnie interesowało i chyba muszę jednak wrócić do tematu szala....
Mam jednak problem bo nikt z rodziny ani znajomych nie potrafi szyć. Poza tym przymiarkę sukni mam dopiero pod koniec lipca, a nie chcę kupować materiału wcześniej bo boję się, że się nie dopasuje kolorystycznie...
Macie jakieś rozwiązanie??
Zamieszczam też foto sukni, żeby było wiadomo o co chodzi
Po pierwsze pozwole sobie zauwazyc, ze suknia jest absolutnie przesliczna. A jesli chodzi o szal to nie koniecznie musi byc szyty jak ja miezylam swoja suknie to pani przewiazala go z tylu. Tylko wtedy musi byc wystarczajaco dlugi i nie za szeroki (zeby supel nie byl za duzy). Mysle ze mozna pomyslec, aby spiac go czyms ladnym (lub malutkim i nie widocznym wedle gustu) a konce puscic luzno z tylu. _________________
Ta suknia u mnie też była na wysokim miejscu w rankingu poprzymiarkowym Wydaje mi się, że pasowałby do niej szal, ale nie puszczony luźno, tylko właśnie założony jak bolerko i spięty/zszyty na plecach. Któraś z dziewczyn pisała o czymś takim, zdaje się że dla lepszego zobrazowania zostało to porównane do szarfy, jaką się nosiło na wf
Też ją przymierzałam Ale nie do końca chodziło mi o tą W katalogu jest suknia z ramiączkami i pięknym, pięknym dekoltem na plecach.... a ta jest taka "obcięta" i dlatego odpadła. Ale mimo to uważam, że jest cudowna
Dzięki dziewczyny za rady Teraz jeszcze mi tylko powiedzcie skąd wziąć taki szal?
Patrzyłam wstępnie na Allegro, ale wolałabym dotknąć i zobaczyć materiał przed zakupem Pomyślałam o wyprawie do hurtowni materiałów ślubnych - bo wiem, że jest coś takiego we Wrocławiu. Co myślicie?
uwazam ze to swietny pomysl, kupisz tyle dokladnie ile Ci trzeba, i pewnie wyjdzie w lepszej cenie, no i tak jak mowisz bedziesz miala szanse dotknac i zobaczyc jak sie uklada. Twoja suknia jest z lejacego materialu (z tego co na foto widac) wiec dobrze, wydaje mi sie, wygladal by szal z szyfonu (pieknie sie uklada i jest lejacy, a za razem cienki i delikatny) _________________
uwazam ze to swietny pomysl, kupisz tyle dokladnie ile Ci trzeba, i pewnie wyjdzie w lepszej cenie, no i tak jak mowisz bedziesz miala szanse dotknac i zobaczyc jak sie uklada. Twoja suknia jest z lejacego materialu (z tego co na foto widac) wiec dobrze, wydaje mi sie, wygladal by szal z szyfonu (pieknie sie uklada i jest lejacy, a za razem cienki i delikatny)
Czyli jednak wybiorę się do hurtowni Powiem szczerze, że gamoń ze mnie bo podczas wybierania sukni nawet nie zapytałam z jakiego jest materiału Po prostu mi się w niej zakochałam i już - zero dodatkowych pytań ;) Ale właśnie mam wrażenie, że jest z szyfonu więc takiego materiału będę szukać
Dzięki piękne za wszystkie podpowiedzi
Aaaaa jeszcze jedno. Zdecydowałam, że skoro będzie szal, to rezygnuję z welonu - żeby nie przedobrzyć. Co myślicie?
ja co do welonow to jestem ciemna masa zupelnie nie potrafie sobie wyobrazic do czego pasuja a do czego nie. Chyba najlepie przymierzyc i sprawdzic jak sie czujesz, ja sama jeszcze zielonego pojecia nie mam co sobie zafunduje. Powodzenia w polowaniach szalowych _________________
Też mam problem welonowy A już zwłaszcza do takich nietypowych sukien... Ale myślę, że spokojnie może być bez welonu, za to z wielkim "hawajskim" kwiatem za uchem
Wydaje mi się po prostu, że jeśli będzie szal, z welonem już będzie "przepych", a tego bym nie chciała. Myślałam właśnie o kwiatku/kwiatach we włosach. Na konkretny jeszcze się nie zdecydowałam, bo dalej nie wiem jaki chcę mieć bukiet ;)
Powiem Wam szczerze, że się popłakałam dziś, bo jestem nowa na forum, od kilku dni siedzę i czytam różne wątki i stwierdziłam, że jestem jakaś nienormalna bo prawie każda z dziewczyn długo wybierała suknię, mierzyły różne fasony, w różnych salonach... Ja kolekcję Pronovias znalazłam w internecie i tak zachorowałam na szyfonowe/muślinowe sukienki, że postanowiłam, że muszę mieć właśnie taką... Pojechałam do Katowic, do salonu Madonna, przymierzyłam z 10 sukienek i od razu, tego samego dnia wybrałam i zamówiłam tę...
Teraz siedzę i czytam forum i zaczynam żałować wyboru... Bo mogłam pomierzyć inne, bo może znalazłabym piękniejszą, bo okazuje się, że do mojej figury taka suknia nie pasuje...
Aguska nie przejmuj się. Ja też dokonałam wyboru sukienki od razu w drugim salonie w jakim byłam i też później trochę żałowałam tak szybkiej decyzji. Zwłaszcza jak napatrzyłam się na boskie sukienki dziewczyn z forum to chwytałam dołka. Nie mówiąc już o mojej sukience, która na drugiej przymiarce wcale na mnie ładnie nie wyglądała i musiałam jechać do salonu do krawcowej żeby mi ją jeszcze lekko zmienili. Ale teraz, mimo przygód i dołków sukienkowych, nie żałuje swojej decyzji. Mam nadzieję, że w tym dniu będę pięknie wyglądać i jestem pewna, że Ty też będziesz bardzo zadowolona ze swojego wyboru. Co do Twojej sukienki to bardzo ale to bardzo mi się podoba - jest prosta ale zarazem oryginalna. Naprawdę świetny wybór, tak że nie żałuj go bo sukienka jest boska _________________
Aguska, nie łam się czasem! Masz przepiękną suknię, którą podziwia bardzo wiele dziewczyn Ja też moją suknię znalazłam na samym początku, potem co prawda chodziłam po innych salonach, przymierzałam Twoją suknię (była gdzieś na 3-4 miejscu) i nawet znalazłam taką, która bardziej mi się podobała od tej pierwszej, ale niestety nie na mój budżet No i wróciłam do salonu, kupiłam i jestem bardzo szczęśliwa i nie mogę się doczekać kiedy będę mogła ją odebrać
Poza tym z sukniami jest trochę tak, że muszą być dopasowane nie tylko do wyglądu panny młodej, ale i do charakteru, więc jeśli ta jedna tak mocno wpadła Ci w oko to naprawdę musi coś znaczyć
I koniecznie, ale to koniecznie wklej na forum fotki siebie w tej sukni, nie mogę się doczekać
alez Twoja sukienka jest jedna z najpiekniejszych jaki widzialam, wiec wcale sie nie dziwie, ze byla ta i zadna inna. I skad pomysl ze nie pasuje do figury! Skoro mierzylas i ci sie podobalo to na pewnwo jest dobrze. Ja tez przegladajac suknie wiedzialam ze tylko szyfon! I tylko takie suknie mierzylam (zmierzylam jedna z tafty i mialam ja na sobie pol minutyja jestem puszkiem wiec w polyskliwych wygladalam koszmarnie) kupilam w 2 salonie, ktory odwiedzilam od reki decyzja w zapadla w momecie kiedy suknia byla zapinana. Poprostu to byla ta! I Twoja to tez pewnie wlasnie ta, zobaczysz ze bedzie pieknie z wloskami, makeupami, kwiatkami i szalami glowa do gory _________________
Aguska przechodzisz typowe fazy po zakupie sukienki. Ja miałam tak samo. Najpierw miłość od pierwszego wejrzenia, później dół bo ta ładniejsza a tamta piękniejsza. Ja na szczęście jestem już w ostaniej fazie (mam nadzieję) czyli: I tak będę pięknie wyglądać!! _________________
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach