Wiem, ze robie problem niepotrzebnie bo i tak nic na to nie poradzimy, ale jesli miedzy jedna a druga spowiedzia minie np dwa tygodnie a w miedzyczasie nie nagrzesze, bede zyla w czystosci, nic nie ukradne, nie obgadam itp itd )) to z czego bede sie spowiadała podczas tej ostatniej spowiedzi ?? Co powiem, prosze ksiedza potrzebuje drugi podpis ale nie wiem co ma powiedziec, bo grzechow nie mam .......
Niestety kosciol to bardzo zacofana jednostka .. anytkoncepcja , IVF .. no ale to juz chyba rozwaznia na inny watek. Trzeba jednak przyjac ich warunki jezeli chce sie przyjac slub koscielny I to jest fakt. Chyba ze ktos ma ochote nz zmiane wiary
No tak, ale ten sam kosciol katolicki juz np. w USA zupelnie inaczej podchodzi do spowiedzi, tam wiekszosc spowiada sie tak jak obecnie u nas w kosciele narodowym, czyli jest spowiedz powszechna - kazdy w myslach mowi grzechy, a nie klepie ksiedzu do ucha, a jak ktos ma taka potrzebe to idzie spowiadac sie tradycyjnie. Dlaczego ten sam kosciol u nas takiej spowiedzi nie uznaje.
U nas jest tak podobno w kościele na Szewskiej, ale on jest polsko-katolicki zdaje się. A wiem to wszystko od mojej babci, za którą delikatnie mówiąc nie przepadam. Otóż babcia - prawdziwy moherowy beret - przez dłuższy czas chodziła się tam spowiadać i za nic miała tłumaczenia, że to inne wyznanie, że dla jej Kościoła to tak, jakby w ogóle nie przystępowała do spowiedzi... Ale babcia wie swoje ;)
ja też miałam dwie spowiedzi przed ślubne ( ale nie miało to związku z mieszkaniem razem czy nie) po prostu tak jest tzn było wtedy. mieliśmy karteczki i trzeba było uzyskać dwa podpisy od księdza który udzielał spowiedzi. Sama spowiedź nie różniła się niczym od zwykłej. Nie ma się czego bać ) powodzenia przyszłym Paniom Młodym na spowiedzi życzę )) _________________ carpe diem
U mnie w parafii nie wiedzą, że mieszkam z moim menem i się nie dowiedzą, bo to nie ich interes :P
przy spisaniu protokolu podajesz adres wiec i tak sie dowiedza, chyba zew sklamiesz .Ale rownie dobrze mozesz sklamac przy spowiedzi . Poza tym wielu ksiezy wprost pyta . Ja uslyszalam a jak tam z siodmym przykazaniem?( chyba 7
Jeszcze nie mam adresu zamieszkania u mojego mena, więc się nie dowiedzą.
Może ja jak będę już po ślubie i wszystkich związanych z tym "atrakcjach" też będę mówić że ten stres jest niepotrzebny i bezsensowny jednak teraz trochę to przeżywam i proszę się mi tu nie dziwić _________________
Niedawno byłam na naukach przedmałżeńskich i ksiądz miał cały godzinny wykład dotyczący spowiedzi przed ślubnej. Jeśli para mieszka razem to nie uzyska rozgrzeszenia i ksiądz powiedział, że najlepiej jest się do tego przyznać i wtedy wykreśla pierwsza spowiedź z karteczki. Co do tego jak się ma seks do przykazań to podobno narusza się tu głównie pierwsze przykazanie: nie będziesz miał bogów cudzych nade mną. To niby seks jest tym bożkiem którego stawia się nad Bogiem. _________________
Nie rozumiem dlaczego zastanawiacie się nad tym seksem i oburzacie, że z tego pozamałżeńskeigo trzeba się spowiadać, jeśli komuś zależy na spowiedzi, bo aby ona była ważna to trzeba zachować warunki dobrej spowiedzi.
Przkazanie 6 z Dekalogu brzmi: "Nie cudzołóż.", a 9 że nawet pożądanie jest już grzechem. I nie chodzi o to by nie spać w cudzym łóżku;)
Stosowanie antykoncepcji w wielu przypadkach narusza przkazanie: "V.Nie zabijaj." Oczywiste jest to przy środkach wczesnoporonnych (np. tabletki 72h po) oraz w przypadku tabletek antykoncepcyjnych, często mają one działanie wielokierunkowe (także wczesnoporonne), tak samo wkłaki, spiralki poprostu nie pozwalają na to by zarodek zagnieździł się w macicy.
Miszczunia, przepraszam, ale bzdury piszesz. Tabletki antykoncepcyjne dzialaja w ten sposob, ze nie dopuszczaja do owulacji... Wiec gdzie jest powiazanie z przykazaniem "NIe zabijaj"?! Jak mozna zabic cos, co nie ma szans powstac??
m&p tak jak napisałam tabletki działąją wielotorowo, jednym z efektów ich działania jest niedopuszczenie do zagnieżdżenia się zarodka w macicy. Specjalnie są tak skonstruowane by mieć jak największą skuteczność.
Antykoncepcja hormonalna polega na stosowaniu, podawanych w różny sposób, preparatów zawierających hormony. W antykoncepcji zastosowanie znalazły dwie ich grupy: estrogeny i progestageny.
Progestageny:
hamują wydzielanie LH przez co hamują samo jajeczkowanie
zmieniają konsystencje śluzu szyjkowego, tak że staje się on nieprzepuszczalny dla plemników
zmieniają budowę błony śluzowej macicy, czyniąc ją mniej podatną na przyjęcie zapłodnionej komórki jajowej do implantacji(czyli zagnieżdżenia)
zmniejszają kurczliwość jajowodów oraz ilość komórek rzęskowych w nich się znajdujących co powodują zwolnienie transportu komórki jajowej i plemników w jajowodach (im później się spotkają tym mniejsza szansa na zapłodnienie)
Poza tym nikt nie opublikował wiarygodnych wyników badań, jak branie takich srodków ma się do niepłodności, jakie są szanse na to że w wyniku naszych działań teraz nie będziemy mogli mieć dzieci w przyszłości i w tym sensie to też "nie zabijaj", bo nawet szkodzenie własnemu zdrowiu jest w tym przykazaniu ujęte.
Nie twierdzę że sprawa antykoncepcji jest łatwa, racjonalnego planowania własnej rodziny, kiedy i w jakich okolicznościach chcemy mieć dzieci. To trudne decyzje, jednak nasza wiara zmusza nas do tego by podjąć wysiłek i dobrze wszystkie swoje kroki przemyśleć. Jak się już na coś decydujemy to róbmy to świadomie.
Jak brałam udział w naukach to usłyszałam to samo co Demetrios. Nie myślę żeby to była bzdura. Przykazania są tak skonstruowane, że właśnie tak jest jak zacytowała. "Jeśli Bóg jest na pierwszym miejscu, to wszystko inne jest na właściwym "- to nie moje słowa, ale jeśli już w czymś uczestniczę, nauki, ślub kościelny to staram się nad tym zastanowić i zrozumieć, choć nie zawsze jest to łatwe.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach