BLOGIBUDŻET
szukaj  
na forum:  
  
Czego potrzebujesz na
ślub i wesele?
Wrocław i Dolny Śląsk
200 ofert!
   Ile par mieszka razem przed ślubem
Wszystkie posty uznane przez administratora za teksty o charakterze reklamowym zostaną usunięte.
Oferta reklamowa znajduje się w tym linku
Napisz nowy temat    Odpowiedz do tematu
   « Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat »   
Strona 1 z 2 Idź do strony 1, 2  Następny
Autor Wiadomość
Nanu
super gaduła
super gaduła


Nanu is offline 
Dołączył: 17 Maj 2010
Wiek: 22

Posty: 239
Skąd: małopolska
PostWysłany: Pon Maj 17, 2010 1:41 pm    Temat postu: Ile par mieszka razem przed ślubem Odpowiedz z cytatem

Tak z czystej ciekawości chciałam się dowiedzieć ile użytkowniczek tego forum zamieszkuje już razem z narzeczonym?

Ja zacznę: my nie mieszkamy razem i nawet nie nocujemy u siebie.

Ktoś jeszcze jest taki "staromodny"? ;)

_________________


Powrót do góry

Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
majencia&pawcio
super gaduła
super gaduła


majencia&pawcio is offline 
Dołączył: 05 Sty 2009

Posty: 201
Skąd: Wrocław
PostWysłany: Pon Maj 17, 2010 2:24 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

no to my za nim byliśmy małżeństwem mieszkaliśmy pól roku jako para a póżniej półtora roku już jako narzeczeni i wyszło na dobre:]

_________________


Suwaczek z babyboom.pl
Powrót do góry

Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Marikka
prawie tu mieszkam :)
prawie tu mieszkam :)


Marikka is offline 
Dołączył: 14 Sty 2009

Posty: 2448
Skąd: Wroclaw
PostWysłany: Pon Maj 17, 2010 2:26 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

My mieszkamy razem juz 4 lata i nie wyobrazam sobie nie mieszkac razem przed slubem,bo wtedy tak naprawde poznajemy siebie jak zyjemy razem.

_________________
Powrót do góry

Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
berbyll
prawie tu mieszkam :)
prawie tu mieszkam :)


berbyll is offline 
Dołączył: 23 Lis 2009
Wiek: 25

Posty: 756
Skąd: Tychy/Sosnowiec
PostWysłany: Pon Maj 17, 2010 2:47 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

My mieszkamy razem już 3 lata i też jak Marikka nie wyobrażam sobie inaczej.
_________________


Powrót do góry

Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
szeklly
prawie tu mieszkam:)
prawie tu mieszkam:)


szeklly is offline 
Dołączył: 03 Lis 2009

Posty: 468
Skąd: wrocław
PostWysłany: Pon Maj 17, 2010 2:58 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

popieram Dziewczyny w 100%! my też mieszkamy razem około roku już
_________________


Powrót do góry

Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Nanu
super gaduła
super gaduła


Nanu is offline 
Dołączył: 17 Maj 2010
Wiek: 22

Posty: 239
Skąd: małopolska
PostWysłany: Pon Maj 17, 2010 2:59 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Czyli sugerujecie, ze gdybyście nie zamieszkały razem po ślubie, a dopiero po, to małżeństwo by się rozpadło?

_________________


Powrót do góry

Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
berbyll
prawie tu mieszkam :)
prawie tu mieszkam :)


berbyll is offline 
Dołączył: 23 Lis 2009
Wiek: 25

Posty: 756
Skąd: Tychy/Sosnowiec
PostWysłany: Pon Maj 17, 2010 3:49 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nic nie sugerujemy. Nikt czegoś takiego nie powiedział. Jak małżeństwo ma się rozpaść to się rozpadnie. Po prostu dobrze jest się sprawdzić przed ślubem. Poznajemy się bliżej, możemy nauczyć się już życia razem i cieszyć się miłością      na co dzień
_________________


Powrót do góry

Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
szeklly
prawie tu mieszkam:)
prawie tu mieszkam:)


szeklly is offline 
Dołączył: 03 Lis 2009

Posty: 468
Skąd: wrocław
PostWysłany: Pon Maj 17, 2010 3:52 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nanu napisał:
Czyli sugerujecie, ze gdybyście nie zamieszkały razem po ślubie, a dopiero po, to małżeństwo by się rozpadło?


przecież nikt nic takiego nie sugeruje. Każdy robi jak uważa, a ja uważam że dobrze jest poznać się przed ślubem z każdej strony, domowej także ale szanuję osoby, które tak nie chcą, bo mają swoje zasady i już.
_________________


Powrót do góry

Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
theli_85
super gaduła
super gaduła


theli_85 is offline 
Dołączył: 27 Kwi 2009
Wiek: 24

Posty: 240
Skąd: Wrocław/Glinianki
PostWysłany: Pon Maj 17, 2010 3:56 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

My juz dawno bardzo chcieliśmy mieszkać razem, bo jesteśmy ze soba 7,5 roku. Niestety warunki finansowe nam na to nie pozwalały, a mieszkać z teściami przed ślubem nie było dla mnie najlepszym rozwiązaniem, po ślubie niestety też nie - brak innego wyjścia.
Z braku laku musimy się cieszyć tym, jak jest.
_________________

Powrót do góry

Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Nanu
super gaduła
super gaduła


Nanu is offline 
Dołączył: 17 Maj 2010
Wiek: 22

Posty: 239
Skąd: małopolska
PostWysłany: Pon Maj 17, 2010 4:11 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

berbyll napisał:
Po prostu dobrze jest się sprawdzić przed ślubem.


Ale czy koniecznie potrzebne do tego jest wspólne mieszkanie? Przecież po to się rozmawia i spędza razem czas. Jak się dobrze go wykorzysta, to nie trzeba tłumaczyć się "jazdą próbną" (jak ja to nazywam).

Wiem "ale to nie to samo", tylko w rodzinie mam przykłady udanych małżeństw, które nie mieszkały razem przed ślubem i jakoś nie musiały się wcześniej docierać.

Ja rozumiem, że ogólnie chce się razem zamieszkać. Rozumiem, bo też bardzo byśmy chcieli. Tylko dlaczego nie można powiedzieć szczerze - chcemy razem mieszkać, bo chcemy na co dzień uprawiać seks (nie czarujmy się), móc koło siebie spać i rano budzić się w jednym łóżku, tylko mydlenie oczu "bo trzeba sprawdzić co to za kot siedzi w tym worku".

Żeby nie było: ja nie atakuję żadnej forumowiczki. Chodzi mi o ogólne podejście do tego tematu.

_________________


Powrót do góry

Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
AL
rozkręcam się
rozkręcam się


AL is offline 
Dołączył: 20 Paź 2009

Posty: 58
PostWysłany: Pon Maj 17, 2010 4:27 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Niektórych rzeczy nie sprawdzisz za pomocą rozmowy chociażby podziału obowiązków w domu, bo obiecywać sobie i dzielić się obowiązkami to co innego niż rzeczywiście to wykonywać.
My mieszkamy razem, ale tak jeszcze nie do końca tzn ja mam jeszcze wiele swoich rzeczy u rodziców, i bardzo często do nich zaglądam, to też dlatego że nasz domek jest zaraz obok moich rodziców.

_________________


Powrót do góry

Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
szeklly
prawie tu mieszkam:)
prawie tu mieszkam:)


szeklly is offline 
Dołączył: 03 Lis 2009

Posty: 468
Skąd: wrocław
PostWysłany: Pon Maj 17, 2010 4:28 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cytat:
Ale czy koniecznie potrzebne do tego jest wspólne mieszkanie? Przecież po to się rozmawia i spędza razem czas.


Nie twierdzę, że konieczne czy niezbędne. Jak ma się możliwość to czemu nie. Dla mnie to było wejście w dorosłość - mieszkamy razem, jesteśmy za siebie odpowiedzialni, sami się utrzymujemy.


Cytat:
Ja rozumiem, że ogólnie chce się razem zamieszkać. Rozumiem, bo też bardzo byśmy chcieli. Tylko dlaczego nie można powiedzieć szczerze - chcemy razem mieszkać, bo chcemy na co dzień uprawiać seks (nie czarujmy się), móc koło siebie spać i rano budzić się w jednym łóżku, tylko mydlenie oczu "bo trzeba sprawdzić co to za kot siedzi w tym worku".



Ciśnie mi się na usta stwierdzenie, że bez wspólnego mieszkania można uprawiać seks i budzić się koło siebie rano. Dla mnie ważne są też inne rzeczy - ciągłe bycie blisko, wspólne problemy. Jak mieszkaliśmy osobno tego nie było, do tego nie mieliśmy tak dużo czasu dla siebie. W pewnym momencie związek od spotkania do spotkania przestaje wystarczać. Ja jestem dość długo ze swoim Narzeczonym, a mieszkamy razem od niedawna, to była bardzo słuszna decyzja [/quote]
_________________


Powrót do góry

Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Nanu
super gaduła
super gaduła


Nanu is offline 
Dołączył: 17 Maj 2010
Wiek: 22

Posty: 239
Skąd: małopolska
PostWysłany: Pon Maj 17, 2010 4:36 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

szeklly, podałam przykładowe powody dla których ludzie chcą razem mieszkać. Gdybym chciała wszystko zamieścić to lista nie miałaby końca ;)



_________________


Powrót do góry

Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
szeklly
prawie tu mieszkam:)
prawie tu mieszkam:)


szeklly is offline 
Dołączył: 03 Lis 2009

Posty: 468
Skąd: wrocław
PostWysłany: Pon Maj 17, 2010 4:49 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Rozumiem, tylko nie wiem czemu te powody są akurat podawane jako pierwsze. Jasne, że są ważne, ale nie najważniejsze. Na szczęście

W sumie ciekawy temat - na pewno każda z nas ma swoje własne powody dla których mieszka lub nie mieszka z narzeczonym przed ślubem i są ich prawdopodobnie setki.
Zaintrygował mnie ten cały temat
_________________


Powrót do góry

Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
MadziaM
super gaduła
super gaduła


MadziaM is online now 
Dołączył: 06 Mar 2010

Posty: 247
Skąd: Nysa
PostWysłany: Pon Maj 17, 2010 6:58 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Puki co nie mieszkamy razem, jesteśmy w trakcie przystosowywania naszego mieszkania. Ale fakt, rozmowy w czasie spotkań już nam nie wystarczają. Zwłaszcza, że oboje pracujemy i ciężko wyciąć czas tylko dla siebie, a jest to możliwe mieszkając razem
_________________
Powrót do góry

Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
writerka
super gaduła
super gaduła


writerka is offline 
Dołączył: 02 Mar 2010

Posty: 216
Skąd: Wrocław/Nottingham
PostWysłany: Pon Maj 17, 2010 7:10 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

A my mieszkamy razem od samego początku chodzenia ze sobą I powiem szczerze że jakbym miała zamieszkać z moim M dopiero po ślubie to chybabyśmy się szybko rozwiedli Mamy bardzo różne charaktery i przyzwyczajenia a wczesne zamieszkanie ze sobą pomogło nam się bardzo dobrze poznać i jak to się mówi "dotrzeć"

_________________




Powrót do góry

Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
berbyll
prawie tu mieszkam :)
prawie tu mieszkam :)


berbyll is offline 
Dołączył: 23 Lis 2009
Wiek: 25

Posty: 756
Skąd: Tychy/Sosnowiec
PostWysłany: Pon Maj 17, 2010 7:21 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Idiotyczne jest podawanie przykładu mieszkania razem z powodu "uprawiania codziennie seksu". Nie mieszkając razem też można to robić nawet kilka razy dziennie. jeśli oczywiście ma się możliwość spotykania codziennie. Jeżeli ktoś tylko po to z kimś jest to raczej nic z tego związku nie będzie. Zresztą nie sądzę żeby po przyjściu z pracy i problemach dnia codziennego seks byłby " na pierwszym miejscu".

Ja akurat przed zamieszkaniem razem widywałam się z moim menem tylko w weekendy. Za daleko mieszkaliśmy żeby spotkania były częstsze. Chcieliśmy spróbować zamieszkać razem. Cieszę się, ze tak się stało. Przynajmniej nie będę musiała mieszkać po ślubie z teściową (chyba tego nie zniosłabym). Wzięliśmy kredycik, kupiliśmy teściowej mieszkanko, a za niedługo się pobierzemy.

Moim zdaniem zamieszkanie przed ślubem jest pewnego rodzaju szybszym dojrzewaniem do podejmowania decyzji, których mieszkając z rodzicami nigdy nie podjęlibyśmy.Rozmowa to nie wszystko. Czasem pewne gesty też powiedzą wszystko

_________________


Powrót do góry

Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Nanu
super gaduła
super gaduła


Nanu is offline 
Dołączył: 17 Maj 2010
Wiek: 22

Posty: 239
Skąd: małopolska
PostWysłany: Pon Maj 17, 2010 8:36 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

berbyll napisał:
Idiotyczne jest podawanie przykładu mieszkania razem z powodu "uprawiania codziennie seksu".


Berbyll, z tego co zauważyłam w wielu wypowiedziach na przeróżnych forach internetowych jest to właśnie jeden z głównych powodów. Smutne, wiem. Ale ludzie naprawdę tak piszą.

To może ja powiem coś dlaczego my nie zamieszkamy razem przed ślubem:

raz: tak zostaliśmy wychowani
dwa: ślub ma być początkiem, a nie formalnością. Na pewno jest w tym wiele z takiego idealistycznego i bardzo romantycznego podejścia, ale tacy już jesteśmy. Dzień ślubu oznaczać będzie dla nas prawdziwą jedność, której wcześniej nie mieliśmy. Od tego dnia będzie "my". A nie zmieni się tylko to, że pojawi się złoty krążek na palcu, bo dzień wcześniej i dzień później tak samo budziliśmy się obok siebie.
trzy: teraz mamy czas by spokojnie ugruntować naszą miłość. Nic na siłę.
cztery: to nieprawda, że nic o sobie nie wiemy, bo nie mieszkamy razem i nie znamy swoich przyzwyczajeń. Mogę podać całą listę mniejszych i większych codziennych przyzwyczajeń narzeczonego. Wiem czego się po nim spodziewać, a on czego po mnie. Wiem z czym będę musiała się pogodzić i zaakceptować, a co mogę próbować zmieniać.
pięć: gdy słyszę, że koniecznie trzeba przed ślubem się "spróbować" by potem nie było rozczarowań, to przychodzi mi do głowy przykład mojej siostry. Widywała się przez jakieś 5 lat z mężem (wtedy chłopakiem) tylko raz w tygodniu i to nie co tydzień. Przeprowadziła się do niego dopiero dzień po ślubie i obecnie są już prawie 15 lat szczęśliwym małżeństwem. Jeśli ktoś odpowiednio się przygotuje i ma świadomość ważkości tej decyzji to nie musi wcześniej razem mieszkać.

Ale szanuję decyzję innych. Każdy żyje jak chce. Tylko drażni mnie to określenie kota w worku. Wolę szczerość: dla tego i tamtego chcemy razem zamieszkać. Znam parę, która od lat mydli oczy, że to próbowanie się zamiast powiedzieć szczerze, że nie myślą o ślubie, bo dobrze im tak jak jest.

_________________


Powrót do góry

Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Marikka
prawie tu mieszkam :)
prawie tu mieszkam :)


Marikka is offline 
Dołączył: 14 Sty 2009

Posty: 2448
Skąd: Wroclaw
PostWysłany: Pon Maj 17, 2010 8:45 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nanu napisał:
. Tylko drażni mnie to określenie kota w worku. Wolę szczerość: dla tego i tamtego chcemy razem zamieszkać.

No wlasnie dla lepszego poznania sie zyjac razem!A zyc w pelni moim zdaniem mozna pod jednym dachem,majac obowiazki domowe,dbanie o dom,zwiazek juz jako MY a nie ty i ja.A sex to chyba oczywiste jak sie mieszka razem i nikt tu nie jest nieszczery,bo to sie rozumie samo przez sie.


_________________
Powrót do góry

Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Nanu
super gaduła
super gaduła


Nanu is offline 
Dołączył: 17 Maj 2010
Wiek: 22

Posty: 239
Skąd: małopolska
PostWysłany: Pon Maj 17, 2010 8:53 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Marikka napisał:

Nanu napisał:
. Tylko drażni mnie to określenie kota w worku. Wolę szczerość: dla tego i tamtego chcemy razem zamieszkać.

No wlasnie dla lepszego poznania sie zyjac razem!



Czyli po ślubie się nie poznajesz?

Wydaje mi się, że łatwiej jest o nieporozumienia, gdy właśnie szybko zamieszka się razem i nie spodziewasz się jak to może być, niż gdy są porządne fundamenty.

_________________


Powrót do góry

Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Napisz nowy temat    Odpowiedz do tematu
Wyświetl posty z ostatnich:     
Strona 1 z 2 Idź do strony 1, 2  Następny
   « Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat »   
Baza Firm - Wrocław i Dolny Śląsk - wszystko do ślubu i na wesele
 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

Przewodnik Młodej Pary Template 2004-2010 © AURA
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group, phpBB SEO