Pierwszy taniec nowożeńców na sali

Jak sprawić, by Pierwszy Taniec był NIEPOWTARZALNY

3 proste kroki – jak w walcu: 1, 2, 3!

Każda Młoda Para zastanawia się jak sprawić, by Pierwszy Taniec był wyjątkowy, niepowtarzalny. Jak zaskoczyć rodziców i resztę gości. W trzech prostych tanecznych krokach podpowiem Wam jak sprawić, by ograniczyć stres do minimum oraz cieszyć się z wyboru tańca, muzyki oraz… małżonka oczywiście!

KROK PIERWSZY: Czy na pewno muszę?

Pamiętajcie, że to Wasze wesele, Wy je organizujecie i opłacacie, więc to Wy decydujecie. Może się okazać, że jedno z Was lub oboje nie macie ochoty na pierwszy taniec, macie traumatyczne doświadczenia taneczne lub ogromną trudność czy stres podczas występów publicznych. Po pierwsze, zawsze możecie zrezygnować z tradycyjnego wesela i zorganizować przyjęcie, na którym zamiast orkiestry czy DJ-a kameralnie będzie przygrywał artysta czy na przykład kwartet smyczkowy. Konwencja takiego przyjęcia nie zakłada pierwszego tańca. Po drugie, jeśli planujecie tradycyjne wesele, a macie trudności z występami publicznymi, warto udać się na kurs tańca. Podkreślić należy, że umiejętności taneczne czy teatralne pozwalają na podniesienie kompetencji społecznych związanych z autoprezentacją, czyli między innymi z występowaniem. Zajęcia w szkole tańca uczą otwartości, samodyscypliny, samokontroli oraz znacząco podnoszą pewność siebie. Przy okazji trening poprawia ogólną kondycję i zdrowie, bo przecież w zdrowym ciele zdrowy duch. Dobra szkoła tańca ma w swojej ofercie zarówno lekcje grupowe jak i indywidualne. Jeśli potrzebujecie wsparcia taneczno-psychicznego – polecam lekcje indywidualne. W profesjonalnej szkole można wykupić lekcje w sali weselnej, by dodatkowo oswoić przestrzeń i zrobić próbę generalną. Czy wiecie, że na każdych zawodach, nawet na mistrzostwach świata jest tzw. „próba parkietu”? – Skoro nawet zawodowcy potrzebują próby, to Wy też sobie ją zafundujcie, w końcu mistrzostwa są co roku, a Wasze wesele tylko raz!

KROK DRUGI: zdecydowaliście się na pierwszy taniec, i co dalej

Po pierwsze, wybierajcie profesjonalne szkoły tańca. Nie te, które uczą w domu lub w sali gimnastycznej. Warto wybrać profesjonalistów, którzy posiadają salę taneczną wyposażoną w lustra – najlepiej na dwóch ścianach, gdzie ruch taneczny można obserwować jednocześnie w dwóch płaszczyznach. Klimatyzacja i szatnie z pełnym węzłem sanitarnym to dziś już standard. Warto też sprawdzić instruktorów, trenerów oraz zapytać o ich wykształcenie pedagogiczne. Szkoły często chwalą się profesjonalną kadrą zawodowych tancerzy czy dyplomowanych instruktorów. Pamiętajcie, że bycie zawodnikiem a nauczycielem to dwie osobne sprawy, które nie zawsze idą w parze. W dobie deregulacji zawodów trenerskich uczyć może każdy, co nie znaczy, że każdy umie i powinien. Warto zapytać w recepcji szkoły o kursy instruktorów. Najlepiej by skończyli uczelnię wyższą, AWF nadaje jako jedyny dyplom trenera tańca, a dokumenty instruktora można nabyć już w trakcie kilkudniowego kursu. Jeśli zdecydowaliście się na dobrą szkołę tańca z trenerem profesjonalistą to dużą część logistycznych problemów pomogą Wam rozwiązać. Zaczynając od tego kiedy rozpocząć naukę – wiadomo, że lepiej wcześniej, i to kilka miesięcy lub tygodni przed weselem. Powinni pomóc w wyborze utworu muzycznego i tańca pasującego do Was. A na końcu nauczyć Was pięknie tańczyć, nie tylko kroków, prowadzenia i choreografii pierwszego tańca, ale również tańczyć z gośćmi tzw. tańce użytkowe. Dobra szkoła pomyśli o obuwiu tanecznym, na obcaśnikach, które są niezbędne prawie każdej Pannie Młodej i halce do prób – jeśli takowa jest w jej zestawie ślubnym. Dobry trener nie zapomni o wielkości sali, ułożeniu stołów oraz o próbie generalnej w sali weselnej.

KROK TRZECI: Big Day!

Nadszedł upragniony dzień, na który czekaliście oraz do którego się przygotowywaliście. Cieszcie się i dużo uśmiechajcie. Uśmiech pasuje każdemu, dobrze wygląda na zdjęciach, a pierwszy taniec bez uśmiechu będzie tylko z nerwowym liczeniem metrum. A ten taniec już się przecież nie powtórzy!

 

Komentarze