Jak przetrwać burzliwy okres w związku

W każdym związku zdarzają się sytuacje, gdy pod wpływem emocji powiemy o jedno zdanie za dużo, lub też o jedno zdanie za dużo usłyszymy. Co wtedy? Jak reagować? Tych kilka na pozór kontrowersyjnych wskazówek pomogło już niejednemu związkowi, czy to małżeńskiemu, czy temu z okresu narzeczeństwa.

Tak więc:

Zgódź się na krótkie „okresy niepoczytalności” partnera

Wszyscy żyjemy na granicy racjonalności. Każda relacja międzyludzka, która trwa dostatecznie długo, nie może się obejść bez napięć i burz. W małżeństwie również nie unikniemy takich sytuacji. Powinniśmy z góry założyć, że kochający człowiek ma prawo od czasu do czasu być zazdrosny, zniecierpliwiony czy znużony i jeśli mu się to zdarzy, przeczekać aż burza minie.

 


Uznaj gniew za taką samą emocję jak każda inna

Dla wielu z nas gniew nie jest łatwy do zaakceptowania, jednak można się nauczyć traktować go – u siebie i u partnera – jako normalny środek wyrazu. Tłumienie gniewu, nieuzewnętrzniane uczucia wrogości mogą się negatywnie odbić chociażby na współżyciu seksualnym.

 


Przyjmij najkorzystniejszą dla partnera interpretację zdarzeń

Dopóki nie mamy całkowitej pewności, że jest inaczej, dopóty należy upatrywać przyczyny konfliktu w nieporozumieniu i trzymać się jak najdalej od myśli, o premedytacji czy celowym działaniu na naszą szkodę.

 


Zastanów się, czy agresja współmałżonka nie ma swego źródła w dawnych urazach

Gniew i ból objawiają się czasem podobnie. Możemy założyć, że przyczyną złego nastroju partnera jest raczej uraza niż zła wola. Warto popracować od odkryciem tego co nas tak naprawdę boli.

 


Nie musisz czuć się odpowiedzialny za każdy zły nastrój partnera

Zamiast doszukiwać się w każdej trudnej sytuacji małżeńskiego kryzysu, trzeba najpierw ustalić jej przyczyny. Nie jest najmądrzejszym wyjściem irytować się tym, że partner jest zdenerwowany. Trzeba zrozumieć, że partner może przeżywać indywidualne problemy. Może ma kłopoty z szefem, może ktoś mu dokucza lub boli go brzuch.

 


Nie popadaj w przesadę broniąc własnych interesów

W małżeństwie mamy prawo zgłaszać żonie czy mężowi swoje pragnienia. Jednak muszę podkreślić, że dbałość o własny interes nie może iść za daleko. Kochający się ludzie nie upatrują w każdym nieporozumieniu sposobności do postawienia na swoim i obrony własnych pozycji. Potrafią pójść na kompromis i ustąpić, nie tracąc panowania nad sobą.

 


Przyznaj drugiej osobie prawo do niekonsekwentnego zachowania się

Ludzkie uczucia rzadko bywają absolutnie jednoznaczne. Stany emocjonalne są zlepkiem wielu uczuć. W różne dni mogą dominować różne emocje. Jeśli mąż mówi dziś w przypływie złości, że nas nie kocha, to nie oznacza, że to prawda. Już jutro może być ciepły, miły i kochający jak nigdy dotąd.

 


Nigdy nie posługuj się dziećmi w rozwiązywaniu konfliktów

Jedna z obiegowych prawd głosi, że dziecko zbliża małżonków. Jednak badania wykazują, że pojawienie się dzieci niejednokrotnie nadwyręża, a czasem nawet zrywa centralną dla wszystkich rodzinnych odniesień relację między małżonkami. Dziecko nie jest lekarstwem na problemy małżeńskie.

 


Nie wspominaj o rozwodzie dopóki nie bierzesz go poważnie pod uwagę

Dość często zdarza się, że w sytuacji napięcia i konfliktu jedno z małżonków rzuca hasło „rozwód”, w gruncie rzeczy tylko po to, by uświadomić drugiej stronie powagę sytuacji. Tak postawiony problem sprawi, że partner nie tylko się nie otworzy, ale zareaguje jeszcze większym zamknięciem. Tragedia polega na tym, że takie pogróżki często nie są wyrazem poważnej intencji lecz wołaniem o miłość.

  • MP
Komentarze