Młoda Para tańczy pierwszy taniec
fot. freepik.com

Kiedy rozpocząć naukę pierwszego tańca

Taniec weselny jest jak małżeństwo. Żeby odnieść sukces oprócz miłości niezbędne są: chęci, zaangażowanie, współpraca, cierpliwość, kompromis oraz wspólny czas czyli „trening”. Na co dzień Młoda Para będzie „trenować” ze sobą życie ale póki co trzeba zaplanować wesele i pierwszy taniec.

Wedding Dance to taniec, który Młoda Para tańczy pierwszy raz jako małżeństwo. Rozpoczyna on rozrywkową część wesela, zaprasza gości do zabawy. Pierwszy taniec odzwierciedla charaktery małżonków.  Może być spokojny i elegancki – tu polecam klasyczny Wedding Dance czyli zazwyczaj jeden standardowy taniec. Może być na luzie, wesoły i z przymrużeniem oka – tu sprawdzi się Show Dance, w którym łączy się kilka tańców, zazwyczaj latynoamerykańskich z elementami show, teatru, pantomimy czy akrobatyki.

Najważniejszą jednak kwestią jest czas rozpoczęcia przygotowań do pierwszego tańca.

Wydaje się, że najlepszym okresem jest zima. Dlaczego? Po pierwsze: etap najważniejszych przygotowań polegających na wyborze sali, orkiestry czy DJa oraz sukni macie już za sobą, a gorączka przedślubna daleko przed Wami. Klimat panujący w naszym kraju wymusza na większości par organizację wesela w okresie wiosenno – letnim – zatem macie kilka miesięcy na porządne przygotowania. Po drugie: długie zimowe wieczory kiedy nie ma rozpraszaczy, w postaci słońca kuszącego do spacerowych wagarów, idealnie nadając się na naukę tańca. Po trzecie: okazja sprawienia prezentu na Mikołajki czy Święta w postaci bonu do szkoły tańca wydaje się idealnym rozwiązaniem dla nieśmiałych i przerażonych Młodych Panów. Dodatkowym atutem mogą się okazać Targi Ślubne, które w każdym większym mieście są organizowane w okresie jesienno-zimowym, gdzie macie możliwość rozmowy z trenerami ze szkół tańca, obejrzenia ich pokazów na scenie i wyboru idealnej szkołę dla siebie.

Dobrzy nauczyciele/trenerzy polecają zapisać się stosunkowo wcześniej – co to znaczy? Większość osób charakteryzuje się adekwatną oceną poziomu swoich umiejętności. Są osoby, które potrzebują kilku lat na naukę ruchu, ale są i osoby, którym wystarczy kilka tygodni a nawet dni. Z pedagogicznego punktu widzenia, dobrze jest rozpocząć naukę pierwszego tańca kilka miesięcy przez ślubem. Proces nauczania jest wtedy rozłożony w czasie i mózg łatwiej przyswaja nowe informacje, a poprzednie mają możliwość utrwalenia. Dobre szkoły tańca proponują grupowe kursy trzy, cztero-miesięczne podczas których nauczycie się: kilku tańców towarzyskich, z których możecie wybierać jeden  na pierwszy taniec oraz tańców użytkowych, które są niezbędne by móc przetańczyć wesele z gośćmi. Systematyczność wydaje się tu kluczowym elementem.  Zajęcia jeden raz w tygodniu będą optymalne a spotkania dwa razy w tygodniu idealne dla osób ambitnych czy potrzebujących więcej czasu na oswojenie. Zdarzają się sytuacje obiektywne (zamieszkanie poza granicami kraju, choroby itp), kiedy to Młode Pary zmuszone wziąć tylko kilka lekcji bezpośrednio przed weselem.  Jedynym wyjściem w takiej sytuacji są lekcje indywidualne podczas których trener pomoże  w wyborze tańca i muzyki oraz przygotuje choreografię.

Rozwiązaniem idealnym dla większości par wydaje się uczęszczanie na grupowy kurs tańca a przed weselem opracowanie wyjątkowej choreografii na Wedding Dance podczas lekcji indywidualnych. Po kursie grupowym będziecie potrafić zatańczyć na weselu przy każdej piosence z każdym Waszym gościem, a podczas lekcji indywidualnych przygotujecie wspaniałą choreografię, którą długo będziecie wspominać, podobnie jak  cudownie spędzony czas.

Z doświadczenia 30 letniego stażu tanecznego wiem, że podczas ślubu/wesela są dwa newralgiczne, trudne emocjonalnie momenty. Pierwszy to przysięga w kościele czy urzędzie, drugi to Wedding Dance. Mam nadzieję, że w tym artykule pomogłam zaplanować czas tanecznych przygotowań. Zatem jak wygląda nasz plan:

1. wycieczka na targi ślubne

2. wybór szkoły tańca

3. prezent mikołajkowy/świąteczny dla Drugiej Lepszej Połówki.

Do zobaczenia na parkiecie.

Może w mojej szkole tańca?

Komentarze