Jak konstruktywnie się kłócić w mzłżeństwie

Rozwiązywanie konfliktów w związku

Kłótnie, konflikty, nieporozumienia są nieodzownym elementem związków. Każdy kiedyś z kimś się kłócił i każdy wie, że nie istnieją magiczne różdżki pozwalające nam uniknąć tych nieprzyjemnych elementów wspólnego życia. Sztuką jest umiejętne poradzenie sobie z konfliktem i uwierzenie, że kłótnia wcale nie musi być taka zła.

Czy jest coś gorszego od kłótni? Tak. Próba zdominowania drugiej osoby. Walka. Uleganie wbrew sobie. Unikanie konfrontacji, zamiatanie problemów pod dywan, zaciskanie zębów i udawanie, że wszystko jest w porządku. Wiele osób postępuje w ten sposób z obawy przed zaognieniem istniejącego już konfliktu lub rozstaniem. Tylko niektórzy dostrzegają, że konflikt nie jest wrogiem związku. Świadczy o zaangażowaniu partnerów, jest szansą na przekroczenie własnych granic i daje możliwość zmiany na lepsze. Różnica zdań nie niszczy związku, a pozwala na zobaczenie tego jaki nasz parter jest naprawdę oraz uczenie się o drugiej osobie i o sobie.

Jeśli trzeba, kłóćmy się.
Tylko…  Jak przygotować się do rozwiązywania konfliktów i jak je rozwiązywać?

Przygotowanie do rozmowy

Przed rozpoczęciem rozmowy na temat, który wywołał konflikt warto przemyśleć i uświadomić sobie kilka rzeczy.

Partner nie jest Twoim wrogiem. Nie zakładaj, że jego działania wynikały ze złych intencji i specjalnie chciał wyrządzić Ci krzywdę. Pomyśl, że druga osoba jest dla Ciebie partnerem, z którym nie potraficie dojść do kompromisu, a nie rywalem, z którym musisz walczyć.

Nie włączaj osób trzecich w konflikt.
Bardzo często pary mieszkające w rodzicami lub posiadające dzieci starają się, w postaci osób trzecich, znaleźć sojusznika. Nie jest to dobre posunięcie. Włączenie osoby trzeciej ograniczy kontakt z partnerem, przerzuci odpowiedzialność na osoby niezwiązane bezpośrednio z konfliktem i utrudni utrzymanie bliskości i intymności.

Przygotuj się do spotkania. Mentalnie i na poziomie otoczenia. Zadbaj o spokój, przemyślane argumenty, asertywność i nieagresywny sposób komunikacji (zastanów się jak dobrać słowa). Postaraj się, aby podczas rozmowy nikt Wam nie przeszkadzał i abyście w wybranym miejscu czuli się komfortowo.

Nie czekaj. Nie zostawiaj niezałatwionych spraw, a tym bardziej nie czekaj z „rozmową” do momentu, w którym wybuchniesz. Złość, którą będziesz w sobie kumulować, sama nie ustąpi, a w momencie jej apogeum nie da się logicznie myśleć i rozwiązywać problemów, można jedynie się ranić.

Rozmowa

Wzajemny szacunek to podstawa. Nigdy nie stawiaj się na wyższej pozycji, staraj się zrozumieć i uszanować zdanie drugiej osoby.

Nie czytaj w myślach drugiej osoby. Nie zakładaj, że wiesz co ma na myśli, jeśli sama Ci tego nie powie. Nigdy nie możesz być pewien, że wyjątkowo dobrze znasz drugą osobę i doskonale rozumiesz każdy jej gest.

Poproś, nie wymagaj. Nie narzucaj swojej woli i swojej wizji idealnego związku, nie wymagaj. To może wywołać jeszcze większy bunt u partnera. Chcesz czegoś? Poproś. Partner sam musi zechcieć zmienić swoje zachowanie, a Ty musisz być przygotowany na ewentualną odmowę.

Rozmawiajcie… O waszych uczuciach (z perspektywy ja: „Jestem zdenerwowana.”, nie „Denerwujesz mnie.”), potrzebach, oczekiwaniach. Postarajcie się nie ominąć żadnego z tych trzech elementów.

Podstawą udanej rozmowy jest zaangażowanie obu stron i uczciwość wobec siebie.

Rozpoznajcie problem. Nie zawsze problem tkwi w tym co było źródłem konfliktu. Może zawierać się w tym co partner chce poprzez kłótnię osiągnąć. Może nie chodzić o wydatki związane z wyjściami z przyjaciółmi, a o małą ilość wspólnie spędzanego czasu. Koniecznie zdefiniujcie właściwy problem, aby konflikty nie powracały.

Szukajcie rozwiązań. Znajdźcie ich jak najwięcej. Analizujcie kompromisy. Oceńcie każdy z pomysłów i wybierzcie ten, który satysfakcjonuje obie strony.

Zawarcie umowy

Ufaj. Wybacz. Partner Cię zawiódł, popełnił błąd? Zobacz jak reaguje na sytuację, czy umie przyznać się do błędu, zrozumieć co zrobił źle. To ważniejsze niż sam fakt wystąpienia błędu.

Wprowadźcie zmiany. Wprowadźcie w życie wybrane rozwiązanie i obserwujcie jego skuteczność.

Nikt nigdy nie uczył nas rozwiązywania konfliktów, a wręcz przeciwnie. Uczono nas, że dobre pary żyją w zgodzie, że jesteśmy „jednym ciałem, jednym sercem, jednym mózgiem” i musimy zgodnie z tą ideą postępować. Prawda jest zupełnie inna. W dojrzałej relacji uczestniczą dwie zupełnie rożne osoby. Z różnymi zainteresowaniami i światopoglądem. Konflikt jest dla nich wyzwaniem i okazją do lepszego poznania się, a jego rozwiązanie daje nam rosnące poczucie bezpieczeństwa. Bo jesteśmy razem, pomimo różnic.

Milena Kwasek
w cyklu Okiem psychologa

 

 

Komentarze