Czy odwołać ślub przez koronawirusa

Odwołanie ślubu przez pandemię?

Pandemia koronawirusa rozlewa się po świecie i paraliżuje życie w każdym sektorze. Wiele wydarzyło się na świecie i od połowy marca odczuwamy coraz dotkliwiej dotknięcie kryzysu również w Polsce.

Dziś 15 kwietnia 2020. Wspomnę o aktualnej sytuacji społeczno-politycznej, bo dobrze jest z perspektywy czasu wrócić do konkretnej daty i porównać co się działo. Galerie, kina, fitnessy i większość sklepów zamkniętych. W spożywczych ograniczenie ilości osób w środku, przed wejściem kolejki z zachowaniem odległości 2 metrów od siebie (chociaż w środku mijamy się ramię w ramię, he).

Obowiązuje zakaz wstępu do parków, na place zabaw, wychodzenia na spacery, rower i jakiekolwiek formy aktywności zewnętrznej. Szczytem pomysłowości jest zakaz wstępu do lasów. Policja wlepia karczemne mandaty. Dzieci edukują się (?) w domach, kto może pracuje zdalnie, część biznesów zamarła, część padła lub jest na prostej w tym kierunku. Zamknięte są gabinety kosmetyczne i fryzjerskie, masaży i wszystko co wiąże się z kontaktem bezpośrednim z drugą osobą.

Wszystkie działania mają na celu wypłaszczenie krzywej zachorowań, w każdym razie na pewno wykrywalności. Od jutra wchodzi przepis obowiązkowego noszenia maseczek.W tym czasie rząd przemyca głosowania nad ustawami, które w normalnych warunkach spotkałyby się z protestami społecznymi i wyjściem na ulicę ludzi, ale przecież teraz nie mogą…

Ludzie w czasie kryzysu mobilizują się społecznie, organizują grupy wsparcia dla szpitali, masowo szyją maseczki i dokarmiają przepracowanych medyków, którzy pracują w ekstremalnych warunkach.

Tarcza antykryzysowa wiele obiecuje, póki co na 3 miesiące samozatrudnienie mogą być zwolnieni ze składek ZUS, mogą liczyć na postojowe w wysokości ok. 2 tys. złotych, o ile ich przychody spadły o przynajmniej 15 % w marcu w stosunku do lutego. Rząd uruchamia również dopłaty do postojowego dla zatrudnionych pracowników. Dokładnie nie wiem na jakich zasadach, bo to zmienia się z dnia na dzień. Zawsze to coś, pytanie – co dalej? – Czy faktycznie, jak twierdzi wielu obserwatorów życia politycznego – chodzi teraz głównie o to, by za wszelką cenę doprowadzić do wyborów 10 maja? By wszyscy siedzieli w domach, głosowanie korespondencyjne (pora wspomnieć o łamaniu konstytucji?) z braku kampanii wyborczej i równych szans kandydatów na prezydenta, może mieć przecież jedyny słuszny wynik. Może te środki lepiej by było przeznaczyć na wsparcie gospodarki i walki ze skutkami pandemii?

Jak napisał Dawid Podsiadło: „Walczcie z pandemią, nie z kobietami”. Mówi Ci to coś? Czy rzeczywiście TERAZ wyłącznie walka z koronawirusem i skutkiem pandemii dla obywateli nie powinna być nadrzędnym celem „miłościwie nam panujących”?

Branża ślubna, jako jedna z wielu, ściśle związana z kontaktem z drugim człowiekiem, dostała mocno. Aktualnie słychać głosy ekspertów, że w maju nastąpi wzrost zachorowań, nie wiadomo jak przebiegnie krzywa pandemii kiedy już zacznie się luzować obostrzenia. Czas pokaże, historia oceni, a ja napiszę wkrótce znów, pozostawiając daty poprzednich wpisów…

Koronawirus statystyki 15 kwietnia 2020

stan na 15 kwietnia 2020

…………………………………………………………………………………………..

Dla porównania przejrzyjcie wpis z 23 marca:

Dziś 23 marca 2020, jedenasty dzień od poprzedniego wpisu w temacie koronawirusa. Siedzimy w domach – kto może i jest odpowiedzialny, bo zdarzają się perełki w styli zakażonych czmychających z kwarantanny czy młodzieży biwakującej nad Wisłą. Ścięło mrozikiem, więc wiosna póki co nie zachęca do zgromadzeń.

W Niemczech zakazano zgromadzeń powyżej 2 osób, u nas rząd śmiało trzyma się wersji wyborów w maju, bo przecież mamy niezłe statystyki (?). Nie szkodzi, że nie mamy testów, więc liczba zakażonych może być równie dobrze wywróżona z fusów. Mniejsza o to, sytuację społeczno-medyczno-polityczną zapewne znacie.

Branża ślubna a koronawirus

Odwołanie ślubu i wesela to dla nich utrata środków do życia. W branży ślubnej pracuje mnóstwo ludzi, którzy często przez pół roku przygotowują się do pracy w sezonie, wydają pieniądze na reklamę, szkolenia, inwestują i często działają na zasadzie samozatrudnienia, umowy zlecenia, mniejsze firmy zatrudniają po kilku pracowników. Ogromna ich część jest zagrożona spadkiem dochodów do zera, a nawet niżej, bo niezależnie od dochodu czy straty muszą płacić składki ZUS.

Na pierwszej linii frontu zagrożeni są pracujący w gastronomii, kulturze i rozrywce, sporcie i rekreacji, a także w zakwaterowaniu i turystyce. Wielu z nich zajmuje się właśnie branżą ślubną. Restauratorzy, fotografowie, cukiernicy, zespoły i dj-e, fryzjerzy i wizażyści, floryści, specjaliści od atrakcji – wielu z nich zwalniają się terminy w kalendarzu. Spadają obroty w handlu, który wymaga bezpośredniego kontaktu z klientem oraz w usługach, których zdalnie świadczyć się nie da.

Odwoływać ślub czy przenosić?

Urzędy Stanu Cywilnego proszą o przenoszenie ślubów, jeśli sprawa pilna – ślub najlepiej wyłącznie w obecności świadków. Są różne sytuacje w życiu i czasami trzeba. Goście i tak nie zaryzykują i po prostu nie przyjdą.

Mam świadomość, że każdego z nas dotyka ta sytuacja. Zachęcam Was do tego aby zadziałać świadomie i jeśli macie obawy co do terminu – przenieść ślub, na jesienne i zimowe miesiące, kiedy to w branży jest luźniej, taniej i – mam nadzieję – będzie już bezpiecznie.

Akcja #ZmieńTerminNieOdwołuj zachęca do przenoszenia terminów, być może na zasadzie „kto pierwszy ten lepszy”. Pomyślcie o tym, wydaje mi się to sensownym rozwiązaniem w tej sytuacji.

 

Zwrot zaliczki i zadatku w razie odwołania ślubu

Odwołanie ślubu – poza oczywistą traumą i wieloma komplikacjami planów, wiąże się również z odkręcaniem formalności na zawarte już umowy, wpłacone zaliczki i zadatki.

Jaka jest zasadnicza różnica między zadatkiem a zaliczką? – Zadatek jest bezzwrotny i stanowi zabezpieczenie dla stron w razie wycofania się z umowy. W takiej sytuacji strona, która nie wykonała lub wycofała się z umowy pracy traci zadatek, jeśli go dała. Jeśli wycofuje się druga strona – płaci kwotę zadatku najczęściej ustala się ją w podwójnej wysokości. Mówi o tym artykuł 394 Kodeksu cywilnego.

W przypadku zaliczki jest ona zwrotna jeśli nie dojdzie do wykonania umowy lub będzie wykonana nienależycie.

Jeśli jednak umowa nie dojdzie do skutku wskutek czynników niezależnych od stron – zadatek podlega zwrotowi. Myślę, że pandemię śmiało można tu zaliczyć, więc liczmy na empatię i zrozumienie.

Odwołanie ślubu przez pandemię może być nieuniknione. Jeśli jednak kilka tygodni kryzysu pokażą Wam wyraźnie, że pomyślnie przeszliście próbę związku, niezależnie czy razem mieszkacie czy nie – a wierzę psychologom, że w takich ekstremalnych warunkach ludzie reagują różnie – postarajcie się spokojnie przegadać temat ze sobą, z rodziną i z wykonawcami, bo to też są ludzie, którzy mają swoich partnerów, rodziny, podwykonawców, swoje życie…

Jestem pewna, że uda się dogadać i że w tej trudnej sytuacji wszyscy będą starali się znaleźć jak najlepsze rozwiązanie i kompromis, o który będzie chyba teraz łatwiej, prawda?

-SAG-

 

Komentarze