Petycja Branży Ślubnej do rządu o wsparcie w pandemii

PETYCJA Branży Ślubnej i negocjacje z rządem

Branża ślubna dotkliwie odczuwa ograniczenia i restrykcje związane z pandemią. Sytuacja skomplikowała się jeszcze bardziej jesienią. Część par z nadzieją przeniosła śluby i wesela właśnie na ten czas. Niestety kolejna fala zachorowań oraz wprowadzanie żółtych i czerwonych stref ponownie pokrzyżowało im plany.

Jak wygląda sytuacja aktualnie? – Delikatnie mówiąc – nieciekawie. „Oby do wiosny” może nie wystarczyć, bo część przedsiębiorców w sytuacji pandemicznej zwyczajnie do niej nie dotrwa.

Protest Branży Ślubnej

Świeżo założona na facebooku Grupa Protest Branży Ślubnej postawiła sobie za cel zrzeszenie jak największej grupy ślubnych firm i przedsiębiorców świadczących usługi dla tego biznesu. Jak to u nas – równie szybko jak powstała grupa, powstały też podziały i niesnaski. Wybrzmiał branżowy duch „liberum veto”. Administrator słusznie uciął dyskusje, bo główna myśl – pomocy przedsiębiorcom, zaczęła rozmywać się w lawinie złośliwości i „jedynych słusznych wizji rzeczywistości”.

19 października przedstawiciele Grupy odbyli rozmowę z przedstawicielami rządu, na której omawiano pomysły na wsparcie. Na rozmrożenie w branży nie ma co liczyć, ale realną pomocą byłyby „świadczenia postojowe, zawieszenia składek ZUS, działania w kierunku w odraczaniu spłat kredytów i leasingów, dopłat do wynagrodzeń, wznowienia mikropożyczek, umorzenia pożyczek z PFR, zamrożenia podatku od nieruchomości, dofinansowania do przebranżowienia czy zmniejszenia podatku VAT do 8% na usługi ślubne.”

Rząd zaproponował wsparcie według kryterium głównych kodów PKD, co dla małych firm, rozdrobnionych w różnych kodach działalności może być mocno krzywdzące.

Petycja Branży Ślubnej – WAŻNE!!!

Treść petycji:
„W związku z uzyskaniem informacji od strony rządzącej, na temat przyznawania wsparcia firmom z branży ślubnej na podstawie głównych kodów PKD w bardzo ogrniczonej ilości (w stosunku do listy kodów PKD dostarczonych przez firmy z branży ślubnej i weselnej), my przedsiębiorcy działający w branży ślubnej nie wrażamy zgody na takie działania, ponieważ branża podzielona jest na wiele rozdrobionych kodów PKD (głównych i dodatkowych) i takie działanie było by krzywdzące w stosunku do wielu podmiotów działających w naszej branży.

Jako branża oczekujemy przyznawania wsparcia firmom działającym w branży na podstawie dostarczonej listy kodów PKD w oparciu o oświadczenie potwierdzone przeważającą ilością dokumentów odnoszących się do działań w branży. Takie działanie ograniczy przydzielenie dofinansowania firmom działającym poza branżą ślubną lub wykazującym minimalny przychód z działania w branży, a pozwoli na skupienie działań polegających na wsparciu faktycznie poszkodowanych podmiotów z branży ślubnej i weselnej.”

Petycja stworzona przez:
Usługodawców z branży ślubnej i weselnej (grupa PROTEST BRANŻY ŚLUBNEJ) reprezentowanej przez Art and Show Michał Urbaniak (NIP 9532384129) oraz InPublic Krzysztof Krzemiński (NIP 6121758271) (Jegomość), a także przez Polskie Stowarzyszenie Branży Ślubnej (NIP 5342626219) oraz Polskie Stowarzyszenie Konsultantów Ślubnych (NIP 7010359982)

 

Kochani, tutaj macie link do PETYCJI sprawa jest ważna dla nas wszystkich.

Patowa sytuacja dla narzeczonych i firm ślubnych

Niepewność to jedyne co przychodzi mi do głowy. Niepewność terminów, podwykonawców, gości. Można i trzeba planować, ale trzeba być w tej nowej rzeczywistości przygotowanym na zmianę planów. Są umowy, zaliczki, zadatki. Jest też czynnik ludzki, który w tej całej sytuacji jest najważniejszy. Są pary, które przełożyły wesela z wiosna na jesień i po raz drugi musiały je odwołać. Nie trudno jest wyobrazić sobie ogrom rozczarowania i problemów związanych z taką decyzją.

Działania lokalne Przewodnika w Biurze Rozwoju Gospodarczego – mimo sympatii i wsparcia ze strony moich rozmówczyń, nie przyniosły żadnych konkretów. Inicjatywa ogólnokrajowa, która ma szansę zjednoczyć całą branżę ślubnych przedsiębiorców, ma zdecydowanie silniejszą siłę działania.

Firmy muszą płacić pensje, składki ZUS, mają koszty najmu, utrzymania pracowników, koszty stałe, często niezależne od dochodu. Dla niektórych praca w branży ślubnej to jedyne, często sezonowe źródło utrzymania. Za etykietami stoją ludzie odpowiedzialni za innych, za swoje rodziny i współpracowników.

Wierzę, że wspólnie uda nam się wynegocjować warunki wsparcia, dla niektórych wręcz przetrwania. Wirus nie zniknie, trzeba oswoić nową rzeczywistość. Potrzeba konkretnych środków i realnej pomocy, by przetrwać patowy okres, by znów cieszyć się organizacją ślubów i wymarzonych wesel.

 

Komentarze